16 lutego 2016

Holmes Place Indoor Triathlon – przygotowania

Pierwszy raz na zawody triathlonowe jadę bez roweru za to z kłódką! fot. D.Szymborska





Nigdy jeszcze nie startowałam w zawodach triathlonowych organizowanych pod dachem. Będę pływać w basenie (20m), jeździć na rowerku stacjonarnym i biegać po bieżni.

Holmes Place w Hiltonie organizuje już drugą edycję tych zawodów, o pierwszej informacje mi umknęły na drugą się zapisałam. Wpisowe – 50PLN, obejmuje pomiar czasu, wodę, ręczniki w klubie i medal na „mecie”.

Można było sobie wybrać godziny startu. Środek tygodnia, prawie, to wybrałam start popołudniowy. Mam rozpocząć wyścig o 18. Organizator poinformował mnie, że mogę mieć byty z SPD, swoje pedały, nie mogę pływać w piance i lepiej żebym zabrała swoją kłódkę do szafki, bo nie wiadomo, czy w recepcji będzie ich wystarczająca ilość.

Jak zawsze przed zawodami ułożyłam sobie wszystko, upewniłam się, że niczego nie zapomniałam. Dziwnie tak bez kasku, okularów słonecznych….


Płynę w kostiumie (szkoda mi trisuitu moczyć w chlorowanej wodzie), potem ubieram tri spodenki i bluzeczkę. Nie muszę walczyć z wiatrem więc pojadę i pobiegnę w ulubionym, berlińskim t-shiercie. Co do butów – to szkoda mi tak wkładać mokrych nóg w moje ulubione fiziki, dlatego powalczę ze skarpetkami, pobiegnę bardzo triathlonowo w moich tri butach.

Jestem ogromnie ciekawa organizacji, atmosfery i tego jak będzie mi się startowało! Godzina mocno średnia dla mnie, sama ją wybrałam, wiedząc, że w czasie dnia nie dam rady.

Już dziś wieczorem będę wiedziała czy taka forma zawodów mi odpowiada. W Wielkiej Brytanii takie triathlony są bardzo popularne, nie tylko ze względu na pogodę ale również rekomendowane są dla dzieci i osób obawiających się wód otwartych a chcących rywalizować w triathlonie.


Tutaj wielkość basenu – 20m oznacza wiele nawrotów, które z jednej strony są ułatwieniem z drugiej utrapieniem. Ciekawa jestem tego na jakim rowerku będę jechać – spinningowym, mam nadzieję. Co do bieżni, nie przepadam, za chomiczym bieganiem, ale takie „uroki” indoor triathlonu!

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę na te zawody, chciałabym żeby były fajne :) postaram się szybko napisać relację :)

      Usuń
  2. Czekam na relacje, napisz czy była możliwość aby z uczestnikami zawodów mogli wejść kibice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dostałam przed zawodami mailową odpowiedź, że tak mogę, tylko szczerze mówiąc myślę, że za wyjątkiem liczenia basenów to będą bardziej przeszkadzać niż pomagać...

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa