14 lutego 2016

Śniadanie – niekoniecznie walentynkowe

Zawsze się udaje, dzięki sposobowi podania robi świetne wrażenie i dobrze smakuje fot. D.Szymborska


Walentynki:

·      Eee nie obchodzę, ale nie mam nic przeciwko prezentom/kwiatom/słodyczom,

·      Obchodzę – czekam na prezent/kwiaty/słodkości,

·      Ignoruję amerykańską komercję – polski design/kwiaty w doniczkach/organiczna czekolada – to co innego,

·      Idę na trening, a po nim prezenty/kwiaty/słodkości….

Wygląda na to, że walentynki to pułapka dla mężczyzn. Niby nic, ale potem będzie wypominane….to może na początek śniadanie?


Pewno, że może być szampan i truskawki, ale po tym ciężko pójść na trening. To może coś szybkiego, proste a bardzo efektownego? Podawane na patelence – dzięki temu będzie ślicznie wyglądać, nie może się nie udać. Po takim śniadaniu walentynki będą łatwiejsze dla wszystkich!

Składniki (dla dwóch zakochanych osób):

·      2 jajka od wybieganych kur,
·      4 łyżeczki kukurydzy,
·      6 łyżek smażonego kurczaka (w kawałeczkach),
·      4 łyżki tartego sera żółtego wymieszanego z pesto bazyliowym,
·      4 łyżki siekanej sałaty lodowej,
·      2 garście rukoli,
·      pieprz i sól.

Przygotowanie:

Rozgrzać piekarnik do 250 stopni. Na dwóch metalowych patelenkach podsmażyć kurczaka, dodać kukurydzę, wbić jajko, dodać ser żółty, sałatę lodową. Doprawić i włożyć do piekarnika. Piec tak długo by ser się roztopił, podawać ze świeżą rukolą.


Miłych walentynek wszystkim!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa