5 maja 2016

Omlet ze szparagami

Wiosna bez szparagów nie jest w pełni zielona...fot. D.Szymborska


Uwielbiam szparagi, ale jestem wymagająca, chcę żeby były świeże, zielone (bo wolę ich smak), cieniutkie i starannie obrane (zdania co do obierania zielonych szparagów są podzielone wśród kucharzy…niektórzy nie obierają inni tylko grube sztuki, różnie to bywa, ja jestem osobą, która obiera nawet figi….). Szparagi są dla mnie wiosennym dodatkiem.

Jak zobaczyłam śliczny pęczek, to….kupiłam a potem zaczęłam się zastanawiać do czego ich użyć. Kolejność nie najwłaściwsza a impulsywne zakupy nie są wskazane, jednak co pęczek szparagów to pęczek szparagów….

Omlet wyszedł wybornie, dodałam jeszcze odrobinę sera pecorino i soli z Himalajów. Szparagi gotowałam w wodzie, która była i lekko posolona i lekko posłodzona – efekt – kolor i smak taki jak powinien być – szparagowy!

Składniki (dla jednej głodnej osoby):


·      2 jajka od wybieganych kur, czyli z cyferką 0,
·      6 szparagów,
·      odrobina masła,
·      sól himalajska, sól kamienna, cukier biały.

Przygotowanie:

Szparagi obrać (kwestia dyskusyjna), wodę w garnku posolić i posłodzić. Odłamać twarde części szparagów, wrzucić do wrzątku i gotować nie więcej niż 3 minuty. Czas gotowania zależy od grubości szparagów, najlepiej wrzucić o jeden, dwa więcej i wyciągnąć i sprawdzić czy są lekko podgotowane ale nie rozgotowane. Wyciągnąć szparagi, ułożyć je na ręczniku papierowym, tak by odciekły. Piekarnik rozgrzać do 250 stopni. Na żelaznej patelni roztopić masło, wbić wymieszane jajka, ułożyć szparagi, poczekać aż zetną się jajka i włożyć patelnie do piekarnika. Poczekać aż omlet będzie gotowy, podawać ze świeżo mieloną solą.

Pyszne wiosenne śniadanie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa