21 maja 2016

Moje zielone curry bez półproduktów, z kurczakiem i bakłażanem

Drugi dzień, pistacji już zabrakło...fot. D.Szymborska


Eksperymentów z zielonym curry ciąg dalszy. To chyba najbardziej udane podejście do przygotowania tego dania, bez ŻADNYCH półproduktów, bez doprawiania sosem rybnym, nic z tych rzeczy, wszystko NATURALNE! 

Dumna jestem z tego jak to smakowało, ba nawet nie wiem czy nie było lepsze drugiego dnia….Warto ćwiczyć, dobierać proporcje i rezygnować z gotowców. Wcześniej wydawało mi się, że zielona pasta curry jest tak skomplikowana w przygotowaniu, że trzeba kupować taką w pudełku albo saszetce. Nic bardziej mylnego, wystarczy blender i mamy 100% pewności, że wszystko co trafia na nasze i gości talerze nie zawiera niechcianych dodatków. 

Czasem jest tak w restauracji, że coś nam bardzo smakuje, jest wyraziste, pyszne wręcz, a potem….potem chce się nam bardzo pić. Często dzieje się tak dlatego, że danie  zawiera albo sos rybny, albo glutaminian sodu – coś co z nijakiego dania czyni smakową ucztę. Na warsztatach z kuchni tajskiej usłyszałam, że dla gotujących Tajów glutaminian sodu jest jak dla nas masło – warto dodać by danie smakowało lepiej. Co kraj to obyczaj. U mnie zielone curry bez glutaminianu i bez masła, za to bardzo smaczne! Proponuję podawać w ryżem gotowanym w mleku kokosowym.

Składniki (5 porcji):


Przed podaniem fot. D.Szymborska

Wersja z pistacjami fot. D.Szymborska


·      700g mięsa z ud kurczaka, pokrojonego w paski,
·      1 puszka mleka kokosowego (nie musi być z tych najtłustszych),
·      300g ziemniaków (małe i bardzo starannie umyte),
·      2 średniej wielkości bakłażany (umyte i pokrojone w dużą kostkę),
·      pęczek kolendry,
·      100g obranych pistacji,

Curry:
·      sok z 2 limonek,
·      2 trawy cytrynowe,
·      1 kawałek imbiru (wielkości kciuka),
·      2 łyżeczki ziaren kolendry (zgniecionych w moździerzu),
·      7 listków kafiru,
·      pęczek tajskiej bazylii,
·      2 łyżki oleju z orzeszków arachidowych,
·      ¾ papryczki chilii (bez pestek, lub cała jak lubimy dania ostre).

Przygotowanie:


Wszystkie składniki curry wrzucić do blendera, poczekać aż będą stanowiły jednolitą masę. Podsmażyć na patelni. Dodać kurczaka, smażyć przez kilka minut, dolać mleka, wrzucić bakłażany, ziemniaki i siekaną kolendrę. Gotować wszystko pod przykryciem przez minimum 2.5 godziny. Podawać z ryżem i posypać listkami kolendry i pistacjami.

2 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa