11 maja 2016

ABC uprawy ziół na balkonie

Lata temu jak jeździliśmy do Berlina, gdy nie było jeszcze autostrady przy drogach stały stragany z krasnoludkami, nasz patrzył smutnymi oczami i lekko perwersyjnie się uśmiechał...od lat mieszka na naszym balkonie, od kilku wśród ziół fot. D.Szymborska


Dwa lata temu dostałam w prezencie doniczkę z ziołami, Asia zadbała o to by je opisać. Okazało się, że świetnie rosną na balkonie. Rok temu pojechałyśmy razem do polecanego ogrodnika, efekt dwie donice ziół na balkonie i świeże listki przez kilka miesięcy. Wczoraj zapełniłam bagażnik sadzonkami, 5 donic na balkonie wypełnionych ziołami.

Uwielbiam świeże zioła, ich dodatek zmienia smak dań, świetnie nadają się do lemoniad, wreszcie ślicznie pachnie na balkonie…a „roboty” przy nich naprawdę mało, ot trzeba pamiętać o podlewaniu.

Oto lista rzeczy, o których warto pamiętać zakładając balkonową uprawę ziół:


·      Sadzonki ziół warto kupić w sprawdzonym i polecanym gospodarstwie ogrodniczym, sprzedawane w doniczkach roślinki w supermarketach nie nadają się do hodowli balkonowej! Koszt jednej sadzonki waha się od 4-7 złotych,

·      Różne rośliny potrzebują różnej ilości światła, dlatego warto dopytać się przed zakupami sadzonek. Większość ziół lepiej rośnie w lekko zacienionych miejscach, jeżeli nasz balkon to „patelnia” to ustawmy tak doniczki by zapewnić maksimum cienia naszym ziołom,

·      Ziemia – jeżeli inwestujemy już w roślinki to kupmy też dobrej jakości ziemię. Roślinki są jednosezonowe, ziemia wielo, więc za rok wydatki będą mniejsze,

·      Robiąc zakupy zróbmy zdjęcia z nazwami ziół, oczywiście, że podstawowe zioła poznamy po zapachu i smaku ale warto pamiętać, że jest wiele tymianków, a mięta ma bardzo różne liście. Warto też opisać swoją balkonową hodowlę, wtedy możemy być pewni, że prosząc domownika o kilka listków curry dostaniem właśnie to zioło a nie cząber bo akurat rośnie obok,

·      Podlewanie – większość ziół nie jest zbytnio wymagająca, wilgotna ziemia im wystarcza, trzeba o tym tylko pamiętać! Latem w największe upały podlewam rośliny rano lub wieczorem, tak by miały szansę „napić się” wody, a nie żeby wyparowała w mig w pełnym słońcu,

·      Gospodarka jedzeniowa, a nie rabunkowa – wiadomo, że hodujemy zioła po to by je zjadać, nie da się też ich przezimować na balkonie na drugi sezon, czyli w październiku wszystko powinno być zjedzone, wcześniej warto z rozwagą gospodarować w balkonowym ogródku. Najpierw trzeba poczekać czy sadzonki się przyjmą (u mnie skuteczność bliska 100%), potem dać im moment na to by się rozrosły i wtedy zjadać, dając szansę na odrośnięcie kolejnych listków.

U pana ogrodnika fot. D.Szymborska

U pana ogrodnika fot. D.Szymborska

U pana ogrodnika fot. D.Szymborska


Do końca maja można spokojnie zrobić ziołowe zakupy i zaprowadzić swój ogródek. Oprócz ziół mam jeszcze 4 krzaczki poziomek i cyprys. Ten ostatni nie do zjedzenia, to nagroda z biegu w którym startowałam, przetrwał zimę na balkonie, teraz rośnie razem z poziomkami.

A tu jeszcze lista niezbędnych rzeczy do założenia balkonowej hodowli:

·      Doniczki,
·      Ziemia,
·      Rękawiczki,
·      Łapatka/szpadelek,
·      Konewka,
·      Plakietki do oznaczenia roślinek.

Moje zakupy fot. D.Szymborska

Transport roślin fot. D.Szymborska


Koszt balkonowej hodowli ziół przedstawia się następująco:

·      20l ziemi – około 4PLN,
·      1 sadzonka – od 4 do 7PLN,
·      donica – od 15PLN,
·      konewka – od 5PLN,
·      szpadelek – od 5PLN.

Jeżeli szybko podliczymy, że doniczki, szpadelek, konewka są wielosezonowe, a ziemię będziemy musieli tylko dokupić w następnym sezonie to…..sama zioła, jeżeli o nie dbamy będą w naszej kuchni do jesieni, czyli zaoszczędzimy sporo, bo w sklepie jedna „jednorazowa” doniczka z ziołami kosztuje od 3.5PLN….


Z ogrodniczym pozdrowieniem!

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gęsto od tej zieleniny! Ja na razie jakieś 2 tygodnie temu zasiałem rzodkiewkę na balkonie. Zielone pędy na razie mają jakieś 5 cm, zgodnie z instrukcją rzodkiewka ma być gotowa po 31 dniach od posiania. Moja rośnie chyba trochę wolniej ;-)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa