23 lipca 2016

Śniadanie dobre na wszystko….

Dobrze, że nie jem z półmisków bo bym jeszcze więcej rzeczy ułożyła...fot. D.Szymborska


Dziś rano zombie na basenie. Woda jakby gęstsza, zimniejsza a basen dłuższy. Takie dni też się zdarzają. 

Co długość basenu, to zmiana zdania, na co bym miała ochotę na śniadanie. Po 1000 metrze dopłynęłam do wniosku, że mam ochotę zjeść wszystko, o czym w czasie wcześniejszych długości myślałam. Jakoś potem lepiej mi się pływało....


Now czepek już rozpływany...fot. D.Szymborska

Śniadanie dobre na wszystko: 
  • gotowana na parze fraknfurterka (z tych co mają mięso a nie zapychacze), 
  • jajecznica z boczkiem (jajka od wybieganych kur, a boczek…nie wiem jak jest z wybieganiem świń…), t
  • ortilla de patatas (będzie nowy przepis bo ta wersja to petarda!), 
  • papryczka faszerowana białym serkiem,
  • dwa różne twarożki – jeden ze szczypiorkiem drugi z rzodkiewką,
  • dobry pomidor.


Mało? To jeszcze kawa, a wszystko podane na balkonowym stoliku! Takie lato w mieście….


Miłego weekendu wszystkim!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa