1 lipca 2016

O!! Oby odpocząć

Żeby zobaczyć niebo trzeba na nie popatrzeć, można zrobić leżąc...fot. D.Szymborska


Ile czasu dasz radę leżeć i patrzeć w niebo? Co po pięciu minutach masz już dość? Chmury się wloką? A można by….

Odpoczynek, regeneracja to też jest część treningu. Serio. Tylko wypoczęty organizm będzie dobrze odpowiadał na wyzwania treningów. Dzięki temu, że damy chwilę sobie na regenerację unikniemy kontuzji. Nasz organizm potrzebuje chwili oddechu. To nie jest, tak, że tracimy kondycję gdy zrobimy sobie dzień wolny! Dużo więcej zyskamy odpoczywając.

Obecnie media rozpisują się o tym, jacy ludzie są otyli, jak zrobienie 10 000 kroków w czasie dnia staje się dla nich wyzwaniem, a ja tutaj o tym, żeby popatrzeć w chmury i poleżeć…. Bo to też jest potrzebne. Sezon triathlonowy w Polsce w szczycie, wiadomo za chwilę jeziora skuje lód…więc „się trenuje”. To cudownie, że coraz większej ilości ludzi się chce, nie tylko ruszyć się z kanapy ale też pływać, jeździć i biegać. Tyle, że trzeba mądrze trenować. Ba czasem nawet trzeba się nauczyć nic-nie-robienia.

3 sprawdzone zastępstwa dla treningów, dzięki którym wciąż czujesz, że trenujesz, czyli rady dla aktywnych:



·      Brakuje Ci zapachu chloru? Wybierz basen, który ma zjeżdżalnie i jacuzzi – omiń szerokim łukiem ten z zimną wodą o regularnym kształcie!

·      Aż Cię nosi tak byś pojeździł na rowerze? Wyprowadź rower na podwórko i wyszoruj, nabłyszcz itp. będziecie dalej w bliskim kontakcie a czysty rower będzie czekał na kolejny trening.

·      Na Fejsie wszyscy chwalą się zrzutami z zegarków/telefonów co tam przebiegli. To właśnie czas przygotowania dla siebie statystyk – co i jak było biegane – poczujesz się jakbyś zrobił trening a dzięki uporządkowaniu treningów łatwiej będzie Ci biegać w kolejnym miesiącu.


Ja w ramach odpoczywania po zawodach to… wysprzątałam balkon, kupiłam i posadziłam papryczki i co było największym wyzwaniem pojechałam do szwedzkiego sklepu na „i” kupić stół i krzesełka. Dodatkowo byłam na basenie – wody otwarte na Warszawiance (dla niewtajemniczonych lub nie z Warszawy – jest taki Aqua Park, który ma: basen olimpijski, mały basen, rzekę, jacuzzi, zjeżdżalnie i na dworze mały basen z nurtem do pływania w kółko), przejrzałam statystyki. Brudny rower jeszcze stoi w pokoju, ma nawet naklejkę z zawodów ale to zmienię…. A i leżałam dziś w Powsinie i patrzyłam w niebo…dłużej niż pięć minut!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa