22 lipca 2016

Śniadaniownia – czyli hipsterskie miejsce na Mokotowie

Zestaw wegański: tofu, humus, masło orzechowe, sałata i sos + pieczywo w koszyczku fot. D.Szymborska


Właściwie na Moko, ale nich już będzie, że na dzielni tak karmią. Śniadaniownia serwuje…niespodzianki nie będzie – śniadania. Czynna od 8 do 14 w dni powszednie. Czyli przed pracą ciężko coś zjeść, ale zamiast to jak najbardziej….

Koleżeńskich śniadań ciąg dalszy, tym razem nie ja wybierałam, a nowe miejsce kusiło. Fejs Śniadaniowni zachęca koktajlami i różnymi wersjami śniadań.

Dobrze, że miałyśmy rezerwację bo lokal z tych pełniejszych. Wszędzie wielkie napisy, że zamówienia przy barze. Zamówiłyśmy, wróciłyśmy do zaklepanego wcześniej stolika i czekałyśmy. Obsługa zdecydowanie nie jest mocną stroną tego lokalu...

Miałyśmy dwie opcje – awanturować się albo poczekać. Wybrałyśmy tą drugą, bo długo się nie widziałyśmy i chciałyśmy się nagadać. Na kawę i wodę czekałyśmy wieki. Trudno. Potem pani kelnerka przyniosła jeden zestaw, chwilę później pojawiła się druga z drugim zestawem i rozpaczą w oczach, kto zamówił trzeci…nic to, usłyszałam, że jakby pieczywa było mało to mam wołać. Widać wszyscy hipsterzy w mieście albo przynajmniej na Moko są „na ty” z obsługą. Nie wołałam bo nie staram się unikać glutenu.

Kawy nigdy za dużo....fot. D.Szymborska


Tyle złych wiadomości, bo samo jedzenie bardzo smaczne. Zestaw wegański jak najbardziej do zarekomendowania, choć takie niedociągnięcia jak twarde części pomidora zauważa się dużo bardziej po bardzo długim czekaniu na danie….

Miejsce miłe, dla cierpliwych i szukających domowego jedzenia na śniadanie. Sprzyja rozmowom i miłemu spędzaniu czasu. Ja już się nim nacieszyłam, a na Mokotowie przybywa nowych „śniadaniowni”, które również zamierzam odwiedzić... i to teraz jest moja kolej na wybranie miejsca spotkania...śniadania oczywiście...


Tak jak sałatka, humus to wszystko było dobre i tyle, tak masło orzechowe było rewelacyjne, pomyślałam, że znów pora na zrobienie swojego, ale muszę pomyśleć o modyfikacjach bo to w „Śniadaniowni” było smaczniejsze od mojego….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa