14 lipca 2016

Triathlonowe wyzwanie w Poznaniu – czyli zmiany w Challenge Poznań 2016

Medal z zeszłego roku, biegłam 5km...tak jak było w regulaminie, a jak będzie w tym roku? fot. D.Szymborska


W zeszłym tygodniu gruchnęło na FB – przyjeżdżasz by ukończyć dystans średni (czyli 1/2IM w innej nomenklaturze), to sobie jeszcze pobiegnij dodatkowe 3 kilometry, bo „regulaminowy” półmaraton to za mało.

Kanał komunikacji – Facebook – ilość komentarzy setki – bo wpisowe na zawody z serii Challenge Family do tanich nie należy, bo prestiż imprezy wydawałoby się zobowiązuje organizatorów do trzymania najwyższych standardów. Niestety wszystko „wydawałoby się”.

Triathloniści przeczytali, że najważniejszy jest dystans długi, który ma wyższą rangę, dlatego „połówkowicze” mogą sobie przebiec przez matę z pomiarem czasu (taki prezent od organizatora), a potem jeszcze pobiec 3 (słownie TRZY) kilometry do mety. Uff dobrze, że sobie tego miejsca nie wybrałam na debiut bo bym miała nieprzespane noce….jednak co tańszy 2 razy Suszto Susz, tam takie rzeczy są nie-do-pomyślenia!

Wywiązała się duża dyskusja, organizatorzy wytłumaczyli, że dla dobra triathlonistów po zmianach zaplanowanej trasy (z powodu imprez kościelnych) jednak wrócą do standardowej, regulaminowej długości trasy na dystansie średnim. Uff. Ton postu, taki wręcz wymagający pochwalenia, że organizator to wszystko robi dla zawodników, a oni tacy niewdzięczni, bo nie chcą przebiec odrobinkę dłuższego dystansu….

Dyskusje na FB trwają, pytam się co z Olimpijką – nie będzie żadnych zmian, bo w sobotę nie ma przemarszu wiernych. Uff. Pytam, co ze sprintem? Wysyłam wiadomość do organizatorów – dostają szybko odpowiedź (korespondujemy przez FB, w niedzielę wieczorem), że informacje do zawodników o zmianach regulaminu i dystansu pojawią się w środę. Od tego czasu nie dostaję, pomimo moich pytań kolejnej wiadomości nie wiem z kim „pisałam” bo nie ma podpisu. A co no najsmutniejsze nie dostaję żadnego maila o zmianach. A zmiany są – to, że ci co startują w połówce wywalczyli normalną trasę – sukces, ale sprinterów nikt nie traktuje poważnie. Będą biegli zamiast 5km 6.5 bez zmiany w limitach czasu.


Czy każdy musi być na FB? Ano nie, na stronie zawodów na kilka dni przed zawodami pojawiła się mapka, nie było rozsyłania wiadomości, informowania zainteresowanych, bo takim na pewno można nazwać triathlonistów, którzy tam startują.

Co będzie dalej?

Czy organizatorzy będą zwracać wpisowe sprinterom, bo zaproponowali trasę niezgodną z przygotowanym i opublikowanym przez siebie regulaminem? Gdzie dystans biegu jest dłuższy, a co bardzo ważne dla tych wolniejszych zawodników limit czasu nie uległ zmianie. Jednym słowem jesteś debiutantem, przygotowujesz się tak by być w limicie czasu, wybierasz „markową” imprezę i wszystko przebiega dobrze, aż do czasu, gdy na kilka dni przed zawodami dowiadujesz się, że mam jeszcze 1.5km przebiec. Ehh o co się kłócić powie ktoś, przecież to ani daleko ani trudno tak sobie jeszcze pobiec….że afera bez powodu?
Cóż widzę to tak: zmiany wyniknęły dlatego, że w Poznaniu trwają prace wykopaliskowe – rzecz niezależna od organizatorów – rozumiem zmianę miejsca T1 i T2 – nie rozumiem braku informowania o tym zawodników.

Dalej, zmiana trasy wynika z odbywającej się imprezy kościelnej, która była planowana dużo wcześniej – tutaj nie rozumiem, jak władze miasta mogły wydać pozwolenia, zgody na zaproponowaną trasę triathlonu i potem ją cofnąć – nie znam szczegółów, bo nie podaje ich organizator….

Czym się różni zawodnik sprintu od zawodnika dystansu długiego? Zdaniem organizatorów tych pierwszych można nie traktować poważnie. Ot zapłacili mniej, biorą udział w imprezie towarzyszącej „prawdziwym” zawodom. Można wydłużać dystans, można nie informować… moim zdaniem, tak jak dla niektórych limit czasowy może być kwestią ukończenia lub nie zawodów na dystansie sprinterskim, tak dla tych szybszych, walczących o „pudło” będzie również olbrzymim utrudnieniem – zawodnik przygotowuje się do standardowego dystansu, owszem liczy się, że z powodu złej pogody, wiatru itp. może być odwołany odcinek w wodzie, ale naiwnie zakłada, że długość trasy będzie taka jak w regulaminie….


Jeszcze jest kilka dni do zawodów, jeszcze jest szansa na zmiany – zawsze staram się być dobrej myśli….. jednak czegoś innego oczekuje się po organizatorach, którzy działają na licencji Challenge Family….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa