19 marca 2016

W klapkach na pudle, czyli pływa się

Dziś trzecia, druga nie przyszła na dekorację, a pierwsza jest bardzo szybka...jest nad czym pracować!


Oj, długa ta sobota. Rano trening na basenie – nie ma to tamto, z racji zawodów tylko 60 a nie 120 minut. Jeden basen – odhaczone.

Przerwa na śniadanie.

Drugi basen. Rozgrzewka, czekanie na start. Tym razem dwie serie kobiet, wszystko łączone kategorie. Czyli trzeba czekać na wyniki.

Trzecie miejsce. Super! Mimo zmęczenia ciężkim tygodniem, mimo wielu jednostek treningowych… Uścisk dłoni wice burmistrza Ursynowa i można pojechać po pakiet na jutrzejszy City Trail.

Pudło w klapkach – cóż taka uroda pływackich mitingów, najszybsi w wodzie, właśnie w klapkach wskakują na podium!


A teraz o zawodach. 

To nie jest tak, że odbywają się w próżni. Oj nie. Dlatego humory zawodnika, fochy, stres tego wszystkiego doświadczają inni. W zawodach pływackich to wszystko jest skompensowane – tak jak na maratonie można nadrabiać, na połówce pogonić drugą część, ba nawet przyśpieszyć na piątce, tak na 50 metrach – albo od początku świetnie albo tragicznie. Sekundy, setne. Dlatego (przynajmniej u mnie) są to najbardziej stresogenne zawody. Trwają tak szybko, że tracą na realności. Dobrze, że mam dyplom – wiem, że naprawdę to przepłynęłam….

Za każdym zawodnikiem czy zawodniczką stoi rodzina, przyjaciele. Ten poda ręcznik, uściska, przytuli, ta zrobi śniadanie, kanapki, spakuje ręcznik, ten wyśle SMS, ta zrobi zdjęcia. Zwycięstwa (i ich brak) zawsze lepiej smakują w sprawdzonym towarzystwie!

K30 też ma swoich kibiców, ba M70 z najstarszym zawodnikiem, który ma 86 lat też ma swoją ekipę. Wszędzie są nerwy, zaciśnięte kciuki i rywalizacja! To nie znika wraz z wiekiem!

Dlatego jestem taką entuzjastką zawodów pływackich, mimo, że kosztują mnie (i nie tylko) dużo nerwów, to każdy start pokazuje, że płynę w dobrą stronę…


Do zobaczenia na kolejnym mitingu!

2 komentarze:

  1. Uwielbiam chodzić na basen, tak jak wszelkie sporty wodne, ale nie dałabym rady w zawodach :D gratulacje :) oby tak dalej :)

    Pozdrawiamy i zapraszamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, zawody są dla wszystkich! Oczywiście co innego takie lokalne, dzielnicowe a co innego MŚ :)
      pozdrawiam
      Dota

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa