1 marca 2016

Odpoczynek to też trening

Homer miał specyficzny sposób odpoczywania, warto znaleźć swój własny....czasem trzeba się go nauczyć....fot. D.Szymborska


-       Serio, nie biegasz codziennie? Robisz sobie przerwę? Wybierasz taki lekki trening, a co z planem? Nie boisz się, że jak teraz odpuścisz to nie będzie wyników?

Odpoczynek to też trening.

Oczywiście inaczej wygląda u zawodników PRO a inaczej u amatorów. Ci pierwsi przejadą spokojne 45K, potruchtają z przebieżkami 5K, ci drudzy odeśpią, odpoczną po prostu.

Organizm, któremu nie dajemy szansy na regenerację przestaje dobrze działać. Serio. Nikt nie jest robotem! Jeżeli trenujemy jak szaleni, to wcale nie gwarantuje nam to dobrych wyników. Dziwne, prawda? Tak bardzo się starać i nie mieć efektów.

Pierwszy sezon w sporcie amatorskim to dla większości zawodników (biegaczy, triathlonistów) czas cudownego przyrostu formy, świetnych (bo pierwszych) wyników. Życiówki ustanowione. Nim się zawodnik obejrzy już zaczyna drugi sezon. Ba być może nie odpoczął po pierwszym,  taki nabuzowany endorfinami, planami, jest o co walczyć! Rusza z marszu bez roztrenowania. I nagle kontuzja. Dobrze jak jakaś mniej poważna, bo powinna wystarczyć do mądrej rozmowy z kimś doświadczonym, kto wytłumaczy, że odpoczynek i regeneracja są bardzo ważne. Gorzej jak jest to kontuzja wykluczająca z trenowania w całym sezonie. A można tego uniknąć.


Plan treningowy to nie tylko rozpisane sesje, to również regeneracja. Nie musi być taka jak Homera, ba nawet nie powinna, bo odpoczywać można również w aktywny sposób. Aktywny odpoczynek to spacer, wyjście ze znajomymi do aqua parku, przejażdżka rowerem na piknik. Wszystko co NIE JEST treningiem!

Brzmi logicznie, trenuję, jem, odpoczywam, wszystko po to by trenować lepiej, wydajniej i bez kontuzji. Jednak wielu amatorów skreśla słowo odpoczywam. Chce jak najszybciej osiągnąć jak najlepsze wyniki, boi się, że jedno dniowa przerwa w treningach sprawi, że stracą kondycję/wytrzymałość/gibkość (niepotrzebne skreślić), dlatego trenują bez przerwy. Nie słuchają swojego organizmu, prą do przodu. Prędzej czy później takie trenowanie się źle kończy.

Zasady mądrego odpoczywania są następujące:

-       Każdy organizm jest inny, dlatego niektórzy potrzebują odpoczynku co 5 dni inni co 12 – wspólne jest to, że KAŻDY go potrzebuje,

-       Tak samo jak przestrzegamy i podążamy za planem treningowym powinniśmy „wykonywać” zaplanowany odpoczynek, nie zastępować go czymś innym, nie opuszczać, nie nadrabiać w tym czasie treningu, który nam wcześniej przepadł,

-       Jak nas „roznosi” w czasie dnia wolnego, to zróbmy coś dla siebie, coś co będzie wiązało się z ruchem ale nie będzie treningiem żadnej z naszych dyscyplin.

-       Trening po odpoczynku jest wydajniejszy i bardziej efektywny i co bardzo ważne sprawia nam jeszcze więcej RADOŚCI!


Wczoraj mieliśmy dodatkowy dzień treningowy, bo rok przestępny i portale społecznościowe zachęcały nas do biegania/pływania/jeżdżenia na rowerze – bo to extra dzień w roku, świetnie. A mogliśmy również odpocząć, dokładnie z tych samych powodów – bo dostaliśmy jeden dzień ekstra!

Popołudniu idę na basen, bardzo się cieszę na trening, jestem (w miarę) wypoczęta bo wczoraj….odpoczywałam….czyli wszystko zgodnie z planem!


Ps. Poniedziałek jak dzień wolny albo wolniejszy jest świetnym rozwiązaniem, bo jak wiadomo w weekend są zawody, dłuższe treningi i człowiek jest taki zmęczony na początku tygodnia…..a tak, spokojny start i wyczekiwanie wtorkowego treningu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa