5 stycznia 2016

Bieganie jest polityczne, czyli 10 Bieg Policz się z Cukrzycą WOŚP

Pakiet odebrany, czeka na niedzielę i chciałabym, żeby było trochę cieplej....fot. D.Szymborska


Od kilku lat biegam by pomagać, wybieram wiele akcji charytatywnych. W tym roku Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i organizowany w jego ramach Bieg stał się wydarzeniem politycznym. 

Już wiem, że nie spotkam na trasie żołnierzy w mundurach, nie wiem jak będzie ze strażakami, którzy biegali w pełnym rynsztunku wzbudzając podziw u dzieci i ich mam, ciekawa jestem czy spotkam uśmiechniętych policjantów z czerwonymi serduszkami…. O tym wszystkim przekonam się w niedzielę, gdy po raz kolejny wystartuję w Biegu Policz się z Cukrzycą.


Jest to bieg o tyle wyjątkowy, że nie ma pomiaru czasu. Pakiet startowy to numer, agrafki, bluzeczka (w tym roku techniczna), buff. Nie ma chipa w numerze, nie ma chipa wiązanego sznurówkami do buta, wreszcie nie będzie też ręcznego pomiaru czasu. Każdy pobiegnie/przejdzie trasę w takim czasie w jakim będzie chciał. Na wszystkich (tak było w ubiegłych latach, nawet jak bieg był darmowy) będzie czekał medal na mecie i różne dziwne (kabanosy, jogurt, sałatki) jedzeniowe prezenty.

To naprawdę jest bieg a nie zawody....

Zerknęłam na listę startową, pełna, zapisy już zamknięte, czyli pięć tysięcy ludzi, a dokładniej 4999 i ja będziemy niepoprawni politycznie, będziemy wspierać coś w co wierzymy, będziemy pomagać, świetnie się bawiąc i biegnąc!

Do zobaczenia na linii startu i mety!


Wygląda na to, że tylko w jedzeniu mięsa jestem „poprawna” bo dziś, jak co wtorek będę jeździć na rowerze, ba na ostrym kole nawet….

9 komentarzy:

  1. hehe do zobaczenia na trasie ;-) ja już 3 rok z rzędu ;-) a z ta polityką...ech boję się rano odpalić wiadomości ;-P

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzimy się :) Łukasz tez biegnie ;) namówiłam tez koleżankę z pracy. To będzie jej pierwszy medal! Ale za to jaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super pomysł miałaś, bo takie zawody bez pomiaru czasu a z docenieniem biegacza na mecie medalem to świetny początek biegowej przygody!!! do zobaczenia :)

      Usuń
  3. Nigdy nie odważyłam się na tak "publiczny" bieg. Tym razem jednak żałuję, że nie jestem z Warszawy. Pozdrawiam M-zielonseler(mamycel.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś musi być pierwszy raz, myślę, że właśnie taki bieg bez pomiaru czasu, z wpisowym na charytatywny cel to świetny początek. Pewno, że każdy start wymaga odwagi! To tego życzę w Nowym Roku i do zobaczenia na jakiś zawodach :) bo warto, warto :)

      Usuń
    2. :) też się cieszę na bieg a bardziej na wydarzenie bo to nie zawsze jest bieg, czasem marsz a czasem jazda na rolkach....

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa