18 stycznia 2016

Domowa produkcja wody gazowanej

Wersja gazowana i gazowana z syropem pomarańczowym fot. D.Szymborska


Nie wiem jak długo będą pić bąbelkową wodę, na razie eksperymentuję i piję w zdecydowanie większych ilościach niż zwykłą mineralną!

Maszynka do robienia sodowej wody nie zajmuje wiele miejsca a radości przy robieniu bąbelków sporo!

Szkoda, że drinków nie robię w domu, bo można by szazaleć. A tak piję wersję: bardzo i ultra bardzo gazowanej wody w dużych dawkach!

Soda Stream jest bardzo praktyczną maszynką, teraz gdy kranówka nadaje się do picia wystarczy wlewać wodę i bąbelkować! Do tego jeszcze syropy smakowe i można sobie Mirindę czy inną Fantę w domu zrobić!

Muszę tylko zaopatrzyć się w małe butelki bo na razie „produkuję” tylko litrowe porcje, a to sporo, tym bardziej, że bąbelki ulatują, inna sprawa, że z radością podgazowuję to co się już rozgazowało!


Wczoraj gdy biegłam na 15 kilometrów (relacja TUTAJ) byłam bardzo zdziwiona, że tak mało osób sięgało po wodę w punkcie nawodnienia. Owszem było zimno, jednak dystans 15 kilometrów, który większość biegaczy pokonuje w czasie dłuższym niż 45 wymaga nawadniania. Zima bywa zdradziecka, pod względem odwodnienia, dlatego bardzo ważne jest picie wody. Biegacze wybierali żele energetyczne, dawno nie widziałam tylu rozrzuconych opakowań, co ciekawe większość z biegaczy nie popijała ich wodą. Na rynku jest zaledwie kilka żeli, które nie wymagają popijania, nie sądzę, żeby wszyscy biegacze się w nie zaopatrzyli. Ja biegłam bez żeli, tak naprawdę, żeby mieć z nich jakąś korzyść powinna „wciągnąć” i popić żel już po 5 kilometrze, mi wystarczyły łyczki zimnej wody. Na szczęście nie była zamarznięta tak jak kilka lat temu w czasie półmaratonu w Warszawie, gdzie woda i izotoniki miały formę granity!


Ani gazowanej ani sodowej wody nie można wziąć na trening, ale można ją pić po ćwiczeniach, smakuje wybornie – niezależnie czy dodamy (kaloryczny!!!) syrop czy będziemy pić zwykłą.

1 komentarz:

  1. Ja wole zwykla wode od gazowanej ale zawsze co samemu wykonane smakuje lepiej;)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa