20 stycznia 2016

Plan B – zapiekanka z gorgonzolą, indykiem i orzeszkami piniowymi

Pyszna zapiekanka serowo makaronowa fot. D.Szymborska


W ramach oszczędzania czasu, w weekend przygotowuję listę zakupów, planuję co będziemy jedli każdego dnia. Towarzyszą temu burzliwe dyskusje, są różne propozycje. Potem spisuję wszystko starannie, w poniedziałek spędzam do 3 godzin na zakupach, bo nigdy nie jest tak, że wszystko można kupić w jednym supermarkecie, jeszcze nie wiadomo dlaczego kolejki, korki. Nie kupuję tylko warzyw i owoców na dalsze niż środa dni tygodnia. To dokupię pod domem lub na bazarku. Takie zakupy to mogą człowieka wykończyć, ale za to ile czasu można zaoszczędzić w tygodniu! Coś za coś. Zabijam też spontaniczność w gotowaniu, bo jeżeli we czwartek wpadnę na genialny pomysł co to bym nie zjadła w piątek….to, zakupy zrobię w poniedziałek i ten genialny pomysł zrealizuję, pod warunkiem, że wcześniej zapisałam składniki i przepis, najwcześniej we wtorek….Coś za coś, ale czasu mam więcej a ostatnio dużo go potrzebuję!

W planie były grillowane bakłażany w wersji zapiekankowej. Świetny plan, składniki kupione, przepis w pisemku założony. Tyle, że kupując bakłażany nie zauważyłam, że miały kropeczki na skórce, i te kropeczki stały się kropkami pleśni! Główny składnik do kosza.

Zupełna improwizacja i taka pyszność wyszła! Można się denerwować albo kombinować co by tu użyć. Wybrałam drugie rozwiązanie! Nie narzekam, no może troszeczkę bo wyszło tak smacznie, że dokładkom nie było końca!

Składniki (dla 4 osób):


·      300g mielonego mięsa z indyka (polędwiczki),
·      250g makaronu giganti fusili,
·      puszka pomidorów z bazylią,
·      150g tartego sera żółtego,
·      50g gorgonzoli,
·      30g orzeszków pini,
·      oliwa, sól i pieprz.

Przygotowanie:


Rozgrzać piekarnik do 250 stopni. Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy, smażyć mięso mielone, doprawić solą i pieprzem, gdy zacznie brązowieć odłożyć na bok. W osolonej wodzie, zgodnie z instrukcją ugotować gigantyczne świderki. Odcedzić i lekko skropić oliwą, żeby się nie sklejały. W naczyniu żaroodpornym ułożyć warstwę makaronu, potem sos pomidorowy, mięso, kolejną warstwę makaronu i ser żółty, pokruszyć gorgonzolę i posypać zapiekankę orzeszkami pini. Piec tak długo aż orzeszki zaczną brązowieć. Zapiekanka jest pyszna, wyrazista i ten awaryjny przepis pozwolił mi nacieszyć się orzeszkami w połączeniu z gorgonzolą!

Nie wiem jaka by była zapiekanka z bakłażanów, wiem, że plan B zadziałał i kolacja była udana i bardzo smaczna!

5 komentarzy:

  1. Super!

    Zazdraszczam że masz tak silną wolę, żeby na cały tydzień planować jedzenie i gotowanie. U mnie jest kompletny chaos i decyzje co jemy zapadają z godziny na godzinę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to kwestia organizacji, bo wcześniej biegłam codziennie na zakupy i traciłam za dużo czasu....a że chcę dużo trenować to trzeba obmyślać metody oszczędzania najlepiej i pieniędzy i czasu :)

      Usuń
  2. Nie znam tej zapiekanki, chociaż indyk w takiej formie brzmi super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm nigdy nie planowałam co będę jeść przez cały tydzień. Robie zakupy a potem z tego co mam cos stwarzam

    OdpowiedzUsuń
  4. to świetny pomysł, my robimy podobnie od dawna, ale planujemy dni do przodu.
    Nie mamy auta, więc zakupy robimy codziennie po pracy i spędzamy na tym ok 20 minut dziennie, bo kupujemy na bieżąco. Dzięki temu nie znam hasła "weekendowe duże zakupy" :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa