17 stycznia 2016

XXXIII Bieg Chomiczówki 2016 – relacja

Zimowe bieganie pomiędzy parkingami ma wiele uroku, a założony na starcie czas i tempo zrealizowane :)
 27 miejsce w K30 z czasem 1.14 fot. D.Szymborska


Koleżanka nazwała te zawody biegiem wokół śmietnika. Po dzisiejszych 3 pętelkach bardziej bym się przychyliła do nazwania Biegu Chomiczówki  - biegiem pomiędzy parkingami! Pewno, śmietniki też były, ale tak naprawdę przeważały zaparkowane wszędzie auta!

Sam bieg to jeden z tych, co ma długą, bo ponad trzydziestoletnią historię. Organizatorom udało się przejść z kameralnego biegu do przygotowania imprezy masowej. Jedynie na starcie jest trochę zatoru, całą resztę biegnie się w dobrych warunkach.

Od kilku lat w trzecią niedzielę stycznia biegam na Chomiczówce, wybierałam jednak dystans 5 kilometrowy czyli Puchar Bielan. Tym razem potroiłam dystans i wystartowałam w biegu głównym – 15 kilometrów. Nie żałuję bo trening i sprawdzenie formy było!

Myślę, że mieszkając w Warszawie lub okolicach warto ten bieg wpisać do kalendarza. To świetny start nowego sezonu – można sprawdzić swoją formę biegową. Trasa kręta, trochę dziur, organizatorzy zadbali o biegaczy – wszystko ładnie odśnieżone!

Zaletami tego biegu są:


Zrzut trasy z zegarka - Timex Runner 2.0



·      Dobra organizacja biegu,
·      Punktualny start,
·      Bogaty pakiet startowy (tym razem zamiast czapki był wieszak na medale),
·      Kręta trasa – nie sposób się nudzić, ale też ciężko się rozpędzić,
·      „Stylowe” medale,
·      Możliwość startu w dwóch biegach w cenie jednego wpisowego – przed biegiem głównym odbywa się bieg na 5 kilometrów– Puchar Bielan, tym sposobem można jednego dnia zdobyć dwa medale!
·      Idealna data – wypoczęci po Sylwestrze zaczynamy treningi, warto sprawdzić w jakiej formie jest nasz organizm.

Ostatnie metry - zdjęcie o tyle ważne, że co roku mój fotograf robi mi takie....
i tym razem jestem 11kg chudsza niż w zeszłym roku fot. T.


Wadami tego biegu są:

·      Pętelki – nie cierpię biegać w kółko, a tutaj trasę trzeba przebiec 3 razy! To świetne dla kibiców, którzy mogą podziwiać swoich zawodników, ale dla mnie robienie pętelek jest mocno frustrujące!,
·      Zimowa pogoda, dziś była bardzo łaskawa, bo lekki mróz, żadnego padającego śniegu, a biegałam już w takim mrozie, że herbata w termosie stygła w pięć sekund (a termos dobry!!!),
·      Nieprzychylni mieszkańcy, z wyjątkiem kilku kibicujących osób, którym dziękuję reszcie mieszkańców tylko przeszkadzaliśmy. Było słychać przekleństwa, panie za kierownicami dużych terenowych aut bluzgały i jechały pod prąd nie zważając na  biegaczy. Co ciekawe bieg odbywa się od trzydziestu lat, mieszkańcy są informowani o ograniczeniach ruchu, jednak jak co roku są zaskoczeni i oburzeni ilością biegaczy, którzy blokują im możliwość wyjazdu z parkingu. A ponieważ bieg przebiega praktycznie cały czas wzdłuż parkingów... niezadowolonych kierowców jest sporo….

Pakiet startowy fot. D.Szymborska

Zalet zdecydowanie więcej! Solidy pomiar czasu, SMS na mecie z wynikiem i do tego losowanie nagród po biegu (nigdy nie zostałam, więc nie wiem jak to wygląda w szczegółach).


Za rok też pobiegnę! Tym razem udało mi się zrealizować założenia treningowe, miało być tempo 5 minut na kilometr, pobiegłam 4.56, na metę wbiegłam jako 27 kobieta w swojej kategorii, czas – 01:14:27 według SMS i o 2 sekundy dłużej według mojego zegarka bo jakoś później mi się go zastopowało.

6 komentarzy:

  1. Całkiem dobry wynik! Gratuluję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) a Ty jakie masz plany startowe w tym roku? Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Super wynik. Ogromne gratulacje. 27 brzmi baaardzo dumnie;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, bo to bieg, który pokazuje z jaką formą się wchodzi w nowy rok....wiadomo, jest nad czym pracować ale jest też z czego się cieszyć :)

      Usuń
  3. brawo ode mnie klap klap klap
    tuż obok mam mieszkanie na wynajem na ul. Wrzeciono więc biegałaś całkiem blisko ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za klap klap klap :) i proszę bez reklam mi...co kto ma do wynajęcia :) :) :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa