21 kwietnia 2016

Kolarskie Czwartki – przygotowania

Stylówka na dziś fot. D.Szymborska


Jeżeli chwilę po siódmej rano zdejmuję rower z trenażera, przyczepiam koło, pompuję opony, to….albo jest niedziela i jadę do Habdzina (kolarzom spoza Warszawy należy się wyjaśnienie – są takie wsie, które mają przyzwoity asfalt i bardzo mały ruch drogowy, w weekendy pomykają po nich peletony, lemondkowcy, pełne koła i ścigacze na rowerach MTB – tam się trenuje) albo jest czwartek i popołudniu odbędą się Kolarskie Czwartki.

Znowu impreza w pracujący, zwykły dzień. Kalendarz się zapełnia: wtorki – Indoor Triathlon Hilton (jesienią początek nowego cyklu), środa - GP Żoliborza (biegi na dystansie 5-10-15kilometrów) i jeszcze czwartek – Kolarskie Czwartki…..

W tym tygodniu kumulacja – triathlon, kolarstwo i maraton w niedzielę. Uff dobrze, że nikt nie wpadł na pomysł maratonu w piątek….bo pewno bym ponarzekała i pobiegła….


Dziś będzie jazda na czas – coś co mi się najmniej podoba, bo po tej krętej trasie – 2.48km i 4 zakręty wolę jazdę ze startu wspólnego. Poczekam, taki będzie kolejny wyścig.

Podoba mi się, że pasjonaci różnych sportów organizują zawody, które pomimo bardzo lokalnego zasięgu gromadzą zawodników o bardzo wysokim poziomie sportowym. Tak u siebie na podwórku można się ścigać z najlepszymi!

W zeszłym roku wystartowałam w kilku zawodach na służewieckim torze, za każdym razem było bardzo sympatycznie, a profesjonalny komentator sportowy wykrzykujący do mikrofonu moje nazwisko i informujący mnie, że jadę już ostatnią rundę, sprawiał, że czułam się prawdziwą zawodniczką.

Ponieważ, dzień zapowiada się z tych szalonych, to już rano przygotowałam sobie „set” kolarski – popołudniu zaoszczędzę poszukiwań rękawiczek, rękawków czy okularów.


Znów sposób z ułożeniem wszystkiego świetnie się sprawdza: kask + okulary, czapeczka (bo zimno i szpanersko też), bluzeczka kolarska, rękawki – bo tak ciepło to nie jest, rękawiczki (tak, tak szaleństwo w kolorze malowania roweru), spodenki (super wygodne), skarpetki kolarskie (bo miło ubierać takie dedykowane do konkretnego sportu rzeczy), buty i nic tylko gnać na Wyścigi!

4 komentarze:

  1. oho ho.... a to dopiero wyposażenie :) kurcze.. może ja też się w to jeżdżenie rowerem wkręcę na tyle,że kolażem zostanę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj chyba trochę zimno ma być, koło 10 stopni zaledwie, nie powinnaś ubrać coś cieplejszego ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było ponad 12 ale silny wiatr, oczywiście w twarz a nie w plecy, nie zmarzłam, na dojazd i rozgrzewkę miałam jeszcze kurteczkę :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa