1 kwietnia 2016

11 PZU Półmaraton Warszawski – pakiet startowy

A to pakiet podstawowy bo nie dopłacałam do bluzeczki technicznej fot. D.Szymborska


… zmiana. Expo i Biuro Zawodów przeniesione z Narodowego na Torwar, co oznacza brak miejsc parkingowych, tłumy w piwnicach – to tam się odbiera numer startowy, dziwne Expo….a miało być o pakiecie startowym… który jest bardzo sympatyczny.

Najważniejsze – numer startowy – jest  i chip – też.

Dziś po godzinie 13....fot. D.Szymborska


Tutaj jak zawsze miło gdy na numerze można przeczytać swoje imię – niby szczegół ale tak sprawia przyjemność.

Reszta to rzeczy mniej lub bardziej zbędne ale czasem cieszące, tak jest w przypadku ślicznego buff’a, a dokładniej chusty wielofunkcyjnej bo nie jest to firmowy Buff. Buff nie buff ale bardzo mi się podoba.

Rękawki – modne ostatnio, niestety mogę je ubrać tak nawet nie do łokcia bo rozmiar S nie dla mnie. 

Bardzo ładna, ale tylko z przodu bluzeczka bawełniana, niestety plecy należą do reklamy banku, a szkoda bo tak dobrze się zapowiadała, zanim jej starannie nie pooglądałam. 

Dalej w pakiecie ulotki, czyli standard ale jest też izotonik i to co lubię najbardziej i czytam starannie INFROMATOR. Miłą niespodzianką był też nowy, kwietniowy numer Biegania, zerknijcie na stronę 83…
Zapraszam na treningi! więcej informacji na: facebook.com/triathloncoachwarsaw

Expo, reklamowane jako największe tej wiosny, z pewnością do małych nie należało, ale było takie bez wyrazu, bez entuzjazmu, bez muzyki. Chyba robię się wymagająca, od razu chciałabym, żeby było tak jak w Berlinie, pewno, że tak – jak coś działa, jest dobrze zorganizowane, to czemu nie powtarzać sprawdzonych patentów. Tutaj Expo było jakby obok, nie trzeba przejść obok kuszących ofert żeli/butów/ciuchów, by odebrać pakiet startowy, nie wraca się też z numerem obok najnowszych kolekcji, w ogóle nie trzeba tam wchodzić – tragedia dla biegaczy ze znudzonymi partnerkami – usłyszą: kochanie masz numer to idziemy, po co tam wchodzić, przecież wszystko masz…. Smutek dla biegaczek, które nie będą mogły w domu powiedzieć: no wiesz jak szłam po ten pakiet startowy to była taka promocja…. Będzie oszczędniej dla wszystkich!

Zagubiony alien w motorówce - cześć EXPO fot. D.Szymborska




To ja zmykam do przeglądania Informatora, czytania gazetek i zastanawiania się w co się w niedzielę ubrać…..bo nic nowego sobie nie kupiłam….i nie mogę powiedzieć, że nie ma co na siebie nałożyć….ehh ciuchy biegowe….

Akredytacja zobowiązuje - będzie relacja fot. D.Szymborska

2 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa