5 kwietnia 2016

Triathlon, nie tylko dla Supermanów!




-       Triathlon - to nie dla mnie.
-       No wiesz, to trzeba być wytrenowanym.
-       No co ty, przecież jestem za gruba.
-       To taki męski sport.
-       Daj spokój śmiesznie bym w piance/na rowerze/w trisuicie wyglądała….

Słyszałam dużo wymówek, często wypowiadanych przez uprawiające sport dziewczyny. Rok temu w Wielkiej Brytanii ruszyła akcja „This Girl Can” właśnie po to by dodać dziewczynom, kobietom odwagi by zaczęły uprawiać sport, startować w zawodach, być sobą.

Pewno, że triathlon jest sportem wymagającym, jednak to nie tylko super umięśnieni, bez grama tłuszczu, diabelnie przystojni faceci kończący Ironmana, to dziewczyny, które się ścigają w elicie, ale też takie, którym ciężko dopiąć piankę, jadące na zwykłym rowerze i biegnące w bluzeczce i spodenkach do mety na dystansie sprinterskim.

Nie ma czego się bać! Dużo łatwiej zacząć triathlonową przygodę, gdy wcześniej biegało się maratony, jeździło na torze czy pływało w sekcji. Jednak takich dziewczyn nie jest zbyt dużo, to szczęściary – są już dobre w jednej z trzech dyscyplin. Niektórzy uważają, że triathlon ma 4 dyscypliny – tą czwartą jest strefa zmian, i tutaj nagle okazuje się, że większość dziewczyn ma duże doświadczenie w tej dziedzinie. Wpaść do domu po pracy i po kilku minutach wybiec – umyta, przebraną i umalowaną na randkę – wprawki do T1 i T2 zrobione!









Triathlon to nie tylko mordercze dystanse, które wymagają siły mięśni, odwagi i silnej głowy, to też krótsze wyścigi, takie do których można się przygotować w kilka miesięcy. Cechą jest satysfakcja na mecie. Tej radości przebiegania pod balonową bramą, medalu zakładanego na szyję nie da się tak łatwo opisać. Wzruszenie – to chyba najwłaściwsze słowo, każdy start jest wyjątkowy, a ukończenie wyścigu jest wielkim sukcesem.

Piszę o tym wiosną, bo zamiast czekać na zrzucenie pięciu kilogramów dzięki „magicznej” diecie, warto wyjść na spacer. Zobaczyć, że na rowerach jeżdżą nie tylko super zgrabne dziewczyny, pójść o krok dalej i wybrać się na basen, po to by przekonać się, że nie wszyscy świetnie pływają….

Brak kondycji i dodatkowe kilogramy nie są problemem. Osoby z bardzo otyłe, powinny się poradzić lekarza, zbadać serce (zresztą takie badanie przydadzą się wszystkim) i powoli i mądrze zacząć uprawiać sport. Problem jest stagnacja, rezygnacja i brak aktywności sportowej.

Efektem akcji w Wielkiej Brytanii jest wzrost ilości startujących w zawodach sportowych dziewczyn i kobiet.  Większość z nich ma przeciętne wyniki, a nieprzeciętna jest ich radość na mecie zawodów, na podium….

Gruby Superman też jest super! Gruba biegaczka/rowerzystka/pływaczka też jest super, bo ćwiczy i to różni ją od innej grubej osoby – perspektywa sprawności i radości z uprawiania sportu.

Zerknęłam na wyniki półmaratonu, w którym biegłam w niedzielę, wcale nie było dużo dziewczyn, na 12 729 uczestników zawody ukończył tylko 3 220 kobiet! Owszem to już poważny dystans, na biegach na 5 kilometrów dziewczyn jest więcej ,ale wciąż za mało, a triathlony? a wyścigi kolarskie? mitingi pływackie?

Zawody odbywają się na różnych poziomach, każda znajdzie coś dla siebie. A jak ktoś mi jeszcze powie, że wszystkie dziewczyny nie znoszą rywalizacji?! Oczywiście, że są takie osoby, zarówno mężczyźni, którzy nie mają potrzeby startowania w zawodach jak i kobiety, które nie mają ochoty na rywalizację. Jednak sporo jest takich dziewczyn, które trenują po to by się ścigać, czasem z innymi czasem z samym sobą. To ich wybór i ich droga.

Najważniejsze by dziewczyny wiedziały, że nie ma śmieszności/dziwności/nieodpowiedniości w uprawianiu sportu!


2 komentarze:

  1. Super motywujący post!
    Sama się przyznam, że marzyłam o triathlonie od zawsze i zakładałam, ze prędzej czy później zapiszę się na jakieś zawody.
    Miesiąc temu powiedziałam sobie, Na co czekasz? I się zapisałam!
    Jest to dla mnie mega wyzwanie bo do tej pory bieganie było na pierwszym planie.
    Z dnia na dzień dowiaduje się coraz więcej i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, ze to była jedna z lepszych podjętych przeze mnie decyzji :)
    Start w czerwcu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie! powodzenia w debiucie, nie może być inaczej będzie życiówka!!! Bardzo się cieszę, że przybywa dziewczyn w triathlonie!! A gdzie startujesz? bo w czerwcu trochę tych imprez jest.... :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa