10 kwietnia 2016

ZONE3 – testy pianek – relacja



Joł, się w piankę ubrałam i szpanuję na basenie....razem z innymi 15 osobami....fot. T.




Tym razem o piance z najwyższej półki. Już rok temu zachwycałam się niższym modelem pianki z Zone3 (relacja TUTAJ).

Mogę śmiało powiedzieć, że testowałam wiele pianek, zarówno tych budżetowych jak i takich, które są droższe od mojej najdroższej sukienki….

Vanquish – to pianka idealna, jedyne co martwi to wprost proporcjonalna cena do zachwytu! Lekka, opinająca ciało, nie dusząca pod szyją, wygodna do zdejmowania. Oczywiście można iść w techniczne detale, panele, specjalne łączenia, wstawki pozwalające czuć wodę. Te wszystkie udogodnienia docenia się po godzinie, dwóch pływania. W czasie testów, gdy robi się kilka długości w basenie w ciepłej, chlorowanej wodzie to można sprawdzić kilka rzeczy, ale tak naprawdę to jezioro lub morze jest sprawdzianem pianki!

Oto lista rzeczy na które warto lub też zupełnie nie trzeba zwracać uwagi:


Długość za długością a w przerwach ubieranie kolejnych modeli....fot. D.Szymborska


·      Ile czasu zajmuje ubranie pianki – ha! To się zupełnie nie liczy, w triathlonie (na szczęście) wkładanie pianki nie jest na czas, bardzo ważne jest żeby piankę „dociągnąć” to znaczy ubrać tak by przylegała do całego ciała (krocze też!), należy to robić bardzo delikatnie i najlepiej w rękawiczkach – po co sobie samemu uszkodzić piankę,

·      Czy można oddychać normalnie – brzmi śmiesznie, ale jeżeli nie jesteśmy w stanie normalnie oddychać to jak mamy dobrze pływać?

·      Zaraz po wejściu do basenu trzeba „wpuścić” wodę pod piankę,

·      Jak nam się pływa – czy pianka nie uwiera w pod kolanami, co z barkami, czy kołnierz nam się nie wrzyna w szyję, czy nie nabieramy wody (na brzuchu, plecach – to znaczy, że pianka jest za duża),

·      Im więcej długości przepłyniemy tym lepiej poznamy piankę,

·      Po wyjściu z basenu warto zwrócić uwagę czy umiemy sami piankę rozpiąć i zdjąć – brzmi śmiesznie, ale w strefie zmian będziemy zdani na siebie (choć pamiętam debiutu i to, że skorzystałam z pomocy zawodnika, który pomógł mi się „wydostać” z pianki bo mi przez 3 minuty to się nie udawało….),

·      Będąc na testach, gdy jest dużo zamieszania, warto od razu poprosić o zapisanie w jakich modelach i rozmiarach pływaliśmy.

Oczywiście, że recenzje, opinie innych są ważne, ale najważniejsze jest żeby to nam było wygodnie! Reszta jest już kwestią budżetu. O tańszych piankach dla debiutantów napiszę w przyszłym tygodniu.

No i na jaki kolor do takiej pianki pomalować paznokcie na zawody? fot. T.



Dziękuję Trifit.pl i Zone3 Polska za zaproszenie na testy pianek!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa