11 kwietnia 2016

Żel na bóle mięśni – Arnigel

Działa, działa bo nogi "lżejsze" fot. D.Szymborska


Nogi bolą? Oj bolą, nie jakoś kontuzyjnie, ale tak zwyczajnie ze zmęczenia. Teraz wiosną wszyscy ci, którzy przygotowują się do maratonu zwiększają objętość treningu, ostatni 30 to właśnie teraz (czyli bieg na dystansie trzydziestu kilometrów), rusza sezon rowerowy, szosa wzywa, wreszcie i na basenie trzeba pływać i pływać…

Taki przydługi wstęp do tekstu o żelu na siniaki, stłuczenia i bóle mięśni po wysiłku fizycznym – Arnigel. Siniaków – na szczęście obecnie brak, ale ból mięśni po wysiłku jak najbardziej obecny. Coraz dłuższe dystanse do przebiegnięcia i przejechania, to warto pomyśleć o przyśpieszeniu regeneracji. Żel przynosi ulgę i co ważne, dla osoby, która prawie zawsze chodzi w spodniach – szybko się wchłania i nie zostawia tłustych śladów.


Żółty kwiatek,  z którego jest produkowany ten żel to Arnika Montana. To dzika roślina, trochę podobna do rumianku, kwiaty tej rośliny mają mocny, aromatyczny zapach. Jak to bywa z lekami pochodzenia roślinnego, żeby wyprodukować żel trzeba zebrać kwiatostany Arniki, zadbać o całe rośliny, wysuszyć i szybko „przetworzyć”. Okres kiedy to należy zrobić przypada na dwa letnie miesiące -  czerwca do lipca (w zależności od warunków pogodowych jest on modyfikowany), żeby było jeszcze trudniej, Arnika rośnie wysoko w górach, jest zbierana ręcznie. W ciągu 48 godzin od zebrania w górach Arnika musi trafić do laboratorium, tak by  rozpocząć produkcję leków i innych specyfików w oparciu o walory tej rośliny. Ciężko sobie wyobrazić ile kwiatów trzeba by uzyskać tubkę żelu, ciekawostką jest to, że Arnika żel produkuje się nie z suszonych kwiatków ale z całych, świeżych roślinek.


Większość biegaczy kojarzy ostry zapach maści rozgrzewających, których używają niektórzy zawodnicy przed biegami. Nigdy czegoś takiego nie stosowałam, bo zwyczajnie wolę rozgrzewkę niż wcieranie maści. Arnigel jest specyfikiem stosowanym po biegu, po zawodach – ma pomóc i przyśpieszyć regenerację. Jak na razie jedyną wadą jaką zauważyłam to wielkość tuby – 45g to naprawdę nie dużo jak chce się dbać o swoje nogi i dużo trenuje!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa