14 grudnia 2015

Nie marnuj jedzenia!!! Zrób zapiekankę!

Pyszna zapiekanka: puree (mocno maślane) z ziemniaków, ser żółty i jajko - tylko tyle i aż tyle! fot. D.Szymborska

12 potraw? Serio? Kto zje kilkanaście kilogramów maku? Kto da radę strawić osiemnaście pęt kiełbasy? A co z kupnymi uszkami/pierogami – wszystko w ilościach hurtowych.


Z przerażeniem patrzyłam na ludzi, którzy do pełnych już sklepowych koszyków dokładali kolejne produkty: wędliny, sery, mięsa.... Cechą wspólną był krótki termin ważności. Trzeba je zjeść szybko, nie wszystkie można zamrozić. A tutaj przy dźwięku kolęd już trwał obłęd zakupowy.

Rozumiem prezenty, super zwyczaj, można komuś sprawić wiele radości, choć i tutaj często przemyślany prezent ucieszy bardziej niż drogi ale kupiony „byleby był”. A co się dzieje w działach spożywczych?

Koszmar. Do tego bardzo kosztowny. W przerwach między kolędami można wysłuchać reklam pożyczek świątecznych. Jak najbardziej na miejscu, bo skąd brać pieniądze na tak wielkie zakupy!

Jak już wróciłam z zakupów, z torbą w której brakowało ręczników papierowych, a cała reszta była kupiona zgodnie z listą, spisaną na kartce, to przygotowałam sobie zapiekankę z ziemniaków (wczorajsze) z serem i jajkami (od wybieganych kur). Była pyszna! A to nie takie łatwe zadanie by ziemniaki puree z poprzedniego dnia znów dobrze smakowały!

Można nie wyrzucać jedzenia! Najprościej jest kupować ilości, które się zje. Oczywiście rozumiem, że w przypadku gości nikt nie chce żeby czegoś zabrakło w czasie kolacji czy obiadu, jednak i tutaj można pomyśleć, czy 8 osób zje 8 kilo mięsa? Raczej nie….podobnie z kilogramami sałatki warzywnej…..wydaje mi się, że jedynie ilość alkoholu, który są w stanie wypić goście bywa trudny do oszacowania.

Oto lista moich sposobów by nie marnować jedzenia:


·      Lista zakupowa – pewno, że zdarza mi się kupić coś innego, bo akurat zobaczyłam łubin z Portugalii w puszcze to kupiłam….ale generalnie trzymam się tego co sobie wcześniej zanotuję,
·      Matematyka – pewno, że łatwiej liczyć jak przy stole siedzą tylko dwie osoby, ale to nie jest tak, że jak przychodzi 6 to będzie jadło 14!!!!
·      Zamrażarka – na szczęście wiele rzeczy można zamrozić. Koniecznie trzeba opisywać pudełka, woreczki by uniknąć niespodzianek po rozmrożeniu. Dla mnie zamrażalnik to miejsce obiadów awaryjnych!
·      Przerabianie – wiadomo, że z rosołu może powstać pomidorówka i tak naprawdę wiele dań można usprawnić dnia następnego. Mięsa nadają się do kanapek… Świetnym rozwiązaniem są zapiekanki – można przygotować praktycznie ze wszystkiego!
·      Dzielenie się – wciąż udaje mi się przygotować czegoś zbyt dużo w stosunku do tego ile zjemy, wtedy słoiczki i jadalne prezenty. Jeszcze nie widziałam smutnej miny osoby obdarowanej czy to humusem, pesto czy zupą!

To jeszcze na koniec przepis na zapiekankę, która jest pyszna i pozwala nie wyrzucić puree.


Do naczynia żaroodpornego wkładamy 3 warstwy (od dołu): ziemniaki puree (nie trzeba smarować naczynia jak w ziemniakach jest dużo masła), ser żółty tarty, na koniec wbijamy 4 jajka i wkładamy do rozgrzanego do 250 stopni piekarnika. Pieczemy do czasu aż jajka będą takie jak lubimy i ser się ładnie stopi. Warto podawać posypane świeżo mieloną solą morską i pieprzem.

4 komentarze:

  1. świetną potrawą-śmietnikiem są też sałatki, zupy lub gulasz. można naładować tam praktycznie wszystko, czego pozostawało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, sałatki też świetne rozwiązanie...co do gulaszu to jestem tradycjonalistką i lubię mięsny....

      Usuń
  2. Ja uwielbiam najprostszą zapiekankę - ziemniaki, kiełbaska, cebula i mój domowy sos :D

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa