19 grudnia 2015

Bogracsgulyas z galuszkami czyli węgierskie danie zimowe

Lubię zimowe, węgierskie jedzenie....fot. D.Szymborska


Książkę „Przewodnik Kulinarny Węgry” przynoszę z regału gdy jest zimno, ciemno, gdy potrzebuję dań rozgrzewających, długo gotowanych, stosunkowo ciężkich. Właśnie tam przeczytałam przepis, który już wcześniej gotowałam tyle, że tym razem zamiast wołowiny użyłam cielęciny. REWELACJA! Do tego to bardzo prosty przepis, trzeba tylko zarezerwować sobie minimum 3 godziny na gotowanie.

Galuszki to kluski, które składają się z mąki, jajka i soli. Gotuje się je ucierając ciasto na tarce nad gorącą wodą, palce się parzy ale warto.

Jak to bywa z daniami jednogarnkowymi, ogrzewane na drugi dzień smakują lepiej. Jednak trzeba pamiętać, że już za pierwszym razem tak dobrze smakują, że rzadko coś zostaje…..ale tak to jest z pysznym jedzeniem!

Składniki (na 6 porcji):


Proces gotowania w toku....fot. D.Szymborska


·      750g cielęciny, pokrojone w kostkę,
·      2 czerwone cebule, pokrojone w kostkę,
·      1kg ziemniaków, obranych i pokrojonych w kostkę (grubą),
·      200g papryki marynowanej, pokrojonej w słupki,
·      2 ząbki czosnku,
·      4 pomidory, obrane ze skóry z usuniętymi gniazdami nasiennymi i pokrojone w kostkę,
·      2 łyżki ostrej papryki,
·      8 liści laurowych,
·      2 łyżki ziela angielskiego,
·      1 łyżeczka kminku,
·      sól, pieprz,
·      50g smalcu,
·      500ml rosołu wołowego.

Przygotowanie:

Zapomniałam posypać siekaną pietruszką a i tak było pysznie fot. D.Szymborska



Na patelni roztopić smalec, podsmażyć mięso. Dodać cebulę, smażyć wszystko razem przez kilka dni. Przełożyć do garnka, dodać wszystkie składniki i gotować na wolnym ogniu przez 2.5 godziny. Podawać z galuszkami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa