8 grudnia 2015

Zapiekanka z pieczarkami – taka jak z budki

Zapiekanka jak z budki fot. D.Szymborska


Coś z cyklu jedzenie w dziwnych miejscach też może być pyszne. A powtórzenie zapamiętanego smaku z reguły pracochłonne i dużo bardziej kosztowne. Dokładnie tak było z zapiekanką. Szkolny sklepik, Wesoła, procedura następująca – najpierw kolejka do kasy – 5PLN i niebieska karteczka, potem kolejka po odbiór zapiekanki. Slow foodowe tempo, miła pani i pyszna zapiekanka. Nie jadałam ale widziałam. A potem zamówienie, może by tak w domu…..

Bagietka – 5PLN (a bardziej bułka paryska, z której uzyskałam 4 zapiekanki),
Pieczarki – 4 PLN (1/2 kg),
Cebule – 1.5PLN (wybrałam czerwone, żeby zbyt ostre w smaku nie były),
Masło – 2PLN (bo 1/3 kostki za 6PLN),
Ser żółty – 6PLN (200g),
Szynka – 4PLN (4 plastry)
Ketchup – 6PLN (bo kupuję tylko taki, który nie brudzi nakrętki i nie trzeba jej potem wycierać).

Czyli razem to daje: 28,5PLN, czyli jedna zapiekanka kosztuje 7,12PLN nie licząc pracy w kuchni, prądu potrzebnego do usmażenia pieczarek, nagrzania piekarnika, płynu do zmywania patelni, talerzy, noży….

Oj średni biznes. Jednak do Gimnazjum w Wesołej nam nie po drodze to trzeba było zapiekankę w domu zrobić...

Wcześniej na Instagramie blogowym przyczepiłam zdjęcie składników, i czytelniczce też tak się spodobał pomysł vintage zapiekanki, że sobie upiekła….

Zapiekanki ze dobrej jakości składników do najtańszych nie należą, ale podobno do najpyszniejszych to już tak.

Składniki:


Składniki fot. D.Szymborska


·      Bagietka/bułka paryska (żadne tam na zakwasie, najzwyklejsze białe pieczywo),
·      2 cebule (czerwone),
·      ½ kg pieczarek,
·      4 plastry szynki (do porwania),
·      Masło (prawdziwe, a nie masłopodobne),
·      Ser żółty (ser a nie produkt seropodobny),
·      Ketchup (pewno, że wolałabym domowy, ale zjedliśmy to był kupny),
·      Sól i pieprz do smaku.

Wszystko przez karteczkę....gdyby nie ona zapiekanki by nie było....tej w domu też fot. D.Szymborska


Przygotowanie:


Pieczarki obrać, drobno (nie bardzo) pokroić w kostkę. Cebulę pokroić w kostkę. Na maśle zeszklić cebulę i dodać pieczarki, dusić pod przykryciem. Piekarnik rozgrzać do 250 stopni. Na pergaminie (ser zawsze spada z bagietki i po co sobie dokładać mycie piekarnika), ułożyć przekrojoną na 4 części bagietkę, posypać serem i pieczarkami i porwanymi plastrami szynki. Piec aż ser zacznie się robić brązowy. Podawać z ketchupem.

Zapiekanka czytelniczki :) Garoterapia fot. zrzut z ekranu telefonu

6 komentarzy:

  1. Dzięki. Wiedziała bym to lepsze foto bym zrobiła ;) do Wesołej mam zdecydowanie za daleko na zapiekankę a szkoda. Spróbowałabym tamtejszej też. Pozdrawiam czytelniczka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee liczy się smak, a zdjęcie tych - na moment przed zjedzeniem i przecież o to chodzi!!!!

      Usuń
  2. Ha, biorę - dzięki za pomysł na kolację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i co udała się? myślę, że tak bo chyba tutaj nie ma co zepsuć :) lubię takie przepisy, co do których mam pewność, że "wyjdą" :)

      Usuń
  3. Stary, dobry przepis na najlepsze zapiekanki :) u mnie na dwie raty się to robiło - najpierw mięcho, cebulka, pieczarki i do pieca, a na ostatnią minutkę ser + podkręcona temperatura w piekarniku.

    a... i nie było szynki, tylko wiejska kiełbasa starta na tarce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomysł ze ścieraniem kiełbasy podchwycony, zamówienie już dostałam....mam kiełbasę z dzika więc będzie się działo :) dizęki!!!!

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa