2 grudnia 2015

Nalewka ze śliwek kalifornijskich z winem Marsala

Będzie sobie stała i czekała...


To moja pierwsza nalewka, do tego nie mam pojęcia jak smakuje. Chyba nie brzmi jak rekomendacja, prawda? Jednak myślę, że będzie naprawdę pyszna, taką mam nadzieję. Znając Szefa Witka Iwańskiego, jego przepisy są przemyślane, sprawdzone i bardzo smaczne. Czyli tak powinno być też z tą nalewką! Zrobiłam ją w czasie warsztatów poświęconych wykorzystaniu śliwek kalifornijskich. Nie wiedziałam, że można z nich robić nalewkę….

Tydzień już stoi, ślicznie wygląda i nie otwierałam wieczka, nie podpijałam…czekam! Na tym chyba polega robienie nalewek – na czekaniu!

Zapytałam czytelników na FB czy chcą ryzykować czy wolą poczekać 7 miesięcy, domagali się przepisu, twierdząc, że jak to z warsztatów to powinno być smaczne… 

No to ryzykujemy i przepis na 1 litr nalewki przedstawia się tak:


Składniki:


·      125 g suszonych śliwek kalifornijskich,
·      300 ml wina marsala (ciemnego),
·      450 ml wódki,
·      Pół laski cynamonu,
·      woda do uzupełnienia

Przygotowanie:

Śliwki pokroić drobno i wraz z połamanym cynamonem włożyć na dno słoika. Zalać winem i wódką w jednolitrowym słoju. W razie potrzeby uzupełnić wodą. Zamknąć szczelnie w słoju i odstawić do macerowania na 6 tygodni. Mieszać od czasu do czasu. Po 6 tygodniach zlać nalewkę przez gazę do przygotowanych butelek i odstawić w ciemne miejsce na minimum 6 miesięcy. Jeśli zajdzie taka potrzeba można nalewkę ponownie przelać przez gazę.


Za pięć tygodni zaczynam poszukiwania ciemnego miejsca….czyli będę musiała zrobić porządek w piwnicy żeby bezpiecznie butelkę w niej postawić…. A wiosną będę miała nalewkę….


4 komentarze:

  1. Wow! Nie wiedziałam, że można z nich zrobić nalewkę. Widziałam ten post na fb :) Moje alkoholowe podboje to zrobienie oszukanego malibu i chyba skorzystam z tego przepisu. Gdzie znajdę to wino?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zapraszam do zabawy, otwieramy butelki na wiosnę i dzielimy się wrażeniami.

      Co do wina, to nie wiem, ale pamiętaj, że to ma być czerwone :)

      o winie tutaj na wiki: https://pl.wikipedia.org/wiki/Marsala_(wino)

      Usuń
  2. Chyba też spróbuję;-) W tym roku zrobiłam orzechówkę i jest pyszna, to z śliwek na pewno będzie smaczna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. W pierwszej chwili przeczytałem "laska dynamitu".:)))
    Muszę czytać przepisy wypoczętym, nie w drodze z pracy:)))

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa