Koleżeńska Grupa Biegowa – relacja na spokojnie i PZU Półmaraton Warszawski
Zabiegany dzień. Po naszym koleżeńskim treningu jeszcze dogoniłam T. z
podbiegiem na Kopie Cwila. Fajnie było.
A teraz na spokojnie podsumowanie treningu. Jak, to już wszyscy
uczestnicy grupy wiedzą mam małą obsesję na punkcie punktualności.
Wystartowaliśmy o czasie. Dlatego nie wiem czy byli jacyś spóźnialscy. Myśmy
byli na czas i to się liczy.
Już nie mogę się doczekać następnego treningu. Tak jak obiecałam, jutro
wyślę wszystkim uczestnikom maile – z-tym-co-się-umawialiśmy!
Jeżeli chodzi o niespodziankę to są nią 3 pakiety na PZU Półmaraton
Warszawski. Dziękuje PZU za ufundowanie pakietów (plus jednego dla mnie jak
„zająca” grupy). Tak jak się umówiliśmy jako grupa podejmiemy decyzję, kto
pobiegnie. Będziemy kierować się dwoma kryteriami – możliwościami
zawodnika/zawodniczki i chęcią startu. Limit czasowy jest na tyle duży, że z
pewnością każdy z naszej dzisiejszej KGB zbiórki by go ukończył.
A teraz o samym treningu: zaczęliśmy spokojnie, potem biegliśmy w
trybie konwersacyjnym – tak, tak ja jestem największą gadułą. Potem rozciągnie
i przyśpieszyliśmy. Łatwo nie było bo śnieg głęboki. Na sam koniec spokojnie,
duuużo rozciągania, głębokie oddechy i spokojny dobieg w miejsce
startu/zbiórki. A tam gorący izotonik. Mam naprawdę dobry termos i dzięki temu
wszyscy mogliśmy się napić gorącego napoju z cytryny, miodu i odrobiny soli.
Kubeczki były papierowe. K. zaproponowała, że może każdy będzie przychodził ze
swoim kubkiem. Myślę, że to będzie za dużo zamieszania, wystarczy segregacja i
wrzucenie kubeczków do odpowiedniego kosza. A za tydzień będzie coś innego do
picia! Dla osób tak J. na diecie wykluczającej była woda, jednak J. wypiłam
malutką porcje magicznego napoju. Po którym (mam nadzieję) wszyscy wróciliśmy zdrowi
do domu!
09.02.2014, godzina 10.00 Warszawa, KEN, Tesko – widzimy się.
A dziś, właśnie zgrałam z Timex Run Trainer 2.0 – przebiegliśmy 8.2K, spaliliśmy około 600kcal,
Fajnie! :] no i super niespodzianka ;)
OdpowiedzUsuń