28 lutego 2014

Włochy od kuchni FOTO


Poncz fot. D.Szymborska
Najpierw zastrzeżenia -  jestem w wiosce a bardziej miejscu gdzie jest kilka hoteli, pensjonatów, nie ma sklepów innych niż ze sprzętem narciarskim. Do wyboru mam kilka barów przy wyciągach. I co? I nie narzekam bo wszędzie znajduje coś dobrego.

Zastanawiałam się od czego zacząć… jest zima jest śnieg, jest słońce to od napoju poleconego przez barmana w przystokowej kawiarni. Coś co jest ponczem ma milion procentów, które na szczęście szybko ulatują, rozgrzewa i cudownie smakuje.

Kawa – nawet w barze, którego wystrój przypomina filmy o Włoszech z dziewiętnastego wieku jest REWELACYJNA! Barman ucieszony, że nie chcę amerykańskiej tylko włoską przyniósł pyszną, aromatyczną i bardzo mocną kawę. Kofeina w czystej postaci w objętości trzydziestu mililitrów.

Makarony – codziennie oczywiście, jako danie pierwsze. I tutaj trudne wybory: zupa czy kluski. Z reguły wygrywa makaron, choć cebulowa z grzanką była naprawdę smaczna!

Mięsa, dobre, ciężkie, jedynie leguminy mi nie przypadły do gustu.

Niestety o winie nie mam zbyt dużo do napisania, tutaj królują drinki i piwo, ewentualnie stołowe białe i czerwone, które jest po prostu zwyczajnym winem z okolic Trento i tyle. Albo też aż tyle bo nie jest to „siara” tylko smaczne wino stołowe.

Jem też warzywa fot. D.Szymborska
Cebulowa fot. D.Szymborska

Jagnięcina fot. D.Szymborska
Kluski wegetariańskie fot. D.Szymborska

Kluski wegetariańskie fot. D.Szymborska

Zając fot. D.Szymborska

Włoska kawa....fot. D.Szymborska

Lasagne z grzybami fot. D.Szymborska

Wołowina fot. D.Szymborska

2 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa