26 lutego 2014

Włoskie odżywki dla sportowców - Enervit

Biegaczka na zakupach we Włoszech.... fot. D.Szymborska
Wycieczka z M. do Moeny, czyli do cywilizacji i jednego supermarketu. I co? Szaleństwo! Tyle izotoników, batoników, tabletek…. Będę powoli informować co i jak smakuje i jak działa! Na razie cieszę się tyle Enervitów!

Zastanawiam się tylko czy tutaj je testować, bo wysokość, bo inny klimat i tyle treningów do zrobienia, że chyba bym nie chciała sobie fundować sensacji żołądkowych…

Zacznę od batonika, bo ze składu wynika, że będzie MOC jak go zjem w czasie biegania!

1 komentarz:

  1. Nie ma to jak lokalny przemysł suplementowy ;). Przy najbliższej okazji sprawdzę co mają na Słowacji i czy w ogóle mają coś swojego.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa