21 stycznia 2015

Dobra „ciocia” gofry poda…

Taki podwieczorek....nie jadłam tylko serwowałam fot. D.Szymborska


Muszę przyznać wyglądały smacznie. Przypominały mi te, które jadłam na Krupówkach w Koktajlbarze, albo w ulicznych budkach na wakacjach. Przez lata się nie zmieniły, dodatki bywały różne ale zawsze była tarta czekolada i rodzynki….

Na podwieczorek dla gości nieletnich. Gofry (gorące) z bitą śmietaną, tartą czekoladą Jedynka i rodzynkami.


Dokładki były….czyli podwieczorek udany!

4 komentarze:

  1. Gofry robię bardzo dosyć często, a takich zwykłych, ze śmietaną, nie jadłam chyba od wakacji. Twoje wyglądają bardzo smakowicie :) Ja zawsze dodaję czekoladę bezpośrednio na gorące gofry, wtedy się fajnie topi, a jeśli kładę jeszcze śmietanę, to dopiero na czekoladę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to czemu sobie wakacji w środku tygodnia, w zimie nie zrobić:) a pomysł z topieniem czekolady dobry :)

      Usuń
  2. taki podwieczorek to kojarzy mi się z wakacyjnymi goframi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie:) w Warszawie dzieci mają ferie zimowe :)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa