7 stycznia 2015

Zapiekany bakłażan – slow food

Zapiekany bakłażan fot. D.Szymborska

Można wyjść na trening, pobiegać jakieś półtorej godziny, a wtedy w piekarniku będzie czekał na nas pyszny i dopieczony bakłażan!
Jeżeli chodzi o farsz to poszłam na łatwiznę, przygotowałam więcej sosu bolognese – ot wystarczy zaplanować i na stół mogą wjechać dwie różne kolacje – makaron z sosem i zapiekany bakłażan.
Jest to danie, które wymaga czasu, bo inaczej bakłażan nie będzie upieczony, i o dobrym smaku możemy zapomnieć.



Pyszny, sycący i smakuje wyśmienicie na zimno i na gorąco fot. D.Szymborska

Jest kilka sposobów pieczenia bakłażanów ja zdecydowałam się na ten najprostszy. Starannie umyty i wysuszony bakłażan przekroiłam na pół, wydrążyłam miąższ i dodałam do sosu bolognese, pogotowałam chwilę, wnętrze bakłażanu posoliłam. Piekarnik rozgrzałam do 200 stopni. Następnie bakłażan wypełniłam sosem bolognese z dodatkiem miąższu, posypałam odrobiną startego sera pecorino i włożyłam do piekarnika. Wcześniej naczynie żaroodporne wysmarowałam oliwą, tak by potem nie mieć kłopotów z wyjęciem bakłażana. Piekłam około godziny – wyszedł wyśmienicie. Drugi zostawiłam w wyłączonym piekarniku, poczekał sobie jeszcze z 30  minut i trafił do wystygnięcia a potem do lodówki – na zimno też świetnie smakuje!

Taka alternatywa dla klusek na kolację! Jeden sos dwa zastosowania

2 komentarze:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa