14 stycznia 2015

Tajska zupa z dorszem – wersja light

Bardzo smacznie, lekko i egzotycznie fot. D.Szymborska


Nie rezygnuję ze smaku. Zrezygnowałam z kalorii. Da się. Owszem trzeba trochę kombinować, modyfikować przepisy albo po prostu wymyślać nowe. Oczywiście, że istnieje ryzyko, że danie będzie niejadalne a pieniądze (na produkty) i czas (w kuchni) stracone, ale jak się nie próbuje, eksperymentuje to nie nowych dań, smaków, połączeń.

Zupa z tajską bazylią, kolendrą, dorszem na bazie mleczka kokosowego (60% wystarczyło). Lekka i bardzo smaczna. Do tego daje energię, a tej potrzebuję na treningi.

Czas przygotowanie 30 minut, warunek smaczności – kafir, tajska bazylia (ma inny smak od tej „zwykłej”, dobry dorsz.

Składniki (na dwa talerze zupy – nie będę się wdawać w dyskusję jakie to talerze, mój jest śliczny biały i średnio pojemny):


Na tym zdjęciu widać nie tylko tajską bazylię ale też to jak wyglądała zupa fot. D.Szymborska

·      Mały filet z dorsza atlantyckiego – 150g,
·      5 liści kafitu,
·      8 pieczarek (małych),
·      kilka gałązek tajskiej bazylii i kolendry,
·      kawałek galangalu (wielkości ½ kciuka (mojego)),
·      1 łyżka sosu rybnego,
·      200ml mleczka kokosowego,
·      1 papryczka chilli,
·      200ml wody,
·      sól, pieprz.

Przygotowanie:


Dorsz umyć i pokroić w kostkę – upewnić się, że nie ma ości. Pieczarki obrać i pokroić w ćwiartki (bez nóżek), bazylię i kolendrę posiekać. Galangal utrzeć na tarce. Papryczkę posiekać (bez pestek). Do garnka nalać wodę, mleko kokosowe, wrzucić wszystkie składniki i dolać sosu rybnego i doprawić. Gotować pod przykryciem, na małym ogniu 20minut.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa