16 stycznia 2015

Kąpiele solankowe i większe rachunki za wodę

Wiadro soli fot. D.Szymborska


Dwa lata temu, też w styczniu pisałam (TUTAJ) o tym jak wierzę w moc solanek. W tej kwestii się nic nie zmieniło. Dalej uważam, że można pomóc swojemu organizmowi przez gorące solankowe kąpiele.

Jeżeli uważamy, że coś nam pomaga to, to „coś” rzeczywiście działa. Ja od lat twierdzę, że takie kąpiele pomagają na zbite mięśnie, bolące kości, zaleczają zapalenia okostnej. Jednym słowem – działają. W zależności od rodzaju soli albo jestem po takiej kąpieli padnięta i marzę o ciepłej pościeli i dobrym śnie, albo pełna życia, mniej zmęczona i odprężona.

Z solą bocheńską, trzeba uważać – to naprawdę obciążające nasz organizm kąpiele. Można też wybrać opcję mniej solankową a za to ładnie pachnącą.


Wczoraj wieczorem pachniało w łazience różą, ja przeczytałam Duży Format, przeglądnęłam zdjęcia na Instagramie i bardzo się zrelaksowałam…..

A większe rachunki za wodę są dlatego, że jak raz było tak przyjemnie, drugi również, to wiadomo, że będzie trzeci….a wannę to mam bardzo pojemną….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa