29 stycznia 2015

Weź głęboki oddech i odpocznij!



 

Z oddechem to nie ma problemu, można wziąć a potem na trening, do pracy albo na trening.

 

Im bardziej zależy mi na wynikach tym trudniej jest odpoczywać. Bo przecież w tym czasie mogłabym coś potrenować. Czas wolny staje się męczący. Zaczyna się roztrząsanie co jest do poprawy w pływaniu – o to lepiej pójdę na basen. Co można zmienić w jeździe rowerem – o to wsiądę na trenażer i popracuję nad kadencją. Jak by się tak zastanowić to przydałaby się praca nad szybkością – to warto pobiegać na stadionie. Tak się kółko zamyka, zawsze coś się znajdzie, ZAWSZE.

 

Tyle, że niewypoczęty organizm to zło. Czym innym są treningi na tak zwanym zmęczeniu, a czym innym przemęczenie. Przemęczenie prędzej czy później zmusi nas do pauzowania – dorobimy się kontuzji.

 

Znać teorię to jedno a ją stosować do zadań (treningów) to drugie. Trochę jak z matematyką, w klasie byli ci co wszystko rozumieli na lekcji ale potem jakoś ćwiczeń nie umieli zrobić. Tak też jest z biegaczami i triathlonistami – wiedzą, czytali, usłyszeli od trenera, ale……taki jeden dodatkowy trening to się zrobi…..

 

Dlatego dziś będzie spokojniej. Po 4 dnia intensywnych treningów mój organizm potrzebuje chwili oddechu. Tutaj w górach to jest jeszcze trudniejsze, bo wiem, że będę tutaj krótko, chcę wykorzystać każdą chwilę. Jednak to właśnie jest to wykorzystywanie „na maksa” – dać sobie odpocząć, pooglądać telewizję, poopalać się. Wszystko po to by już jutro trenować ze zdwojoną siłą! Nie ma myślenia co mogłabym dziś zrobić, dziś nie….jutro tak.
 



 
Tylko dla mnie!

Tak samo jak nie ma odrabiania treningów – z tym to mam duży problem. Jeżeli mam plan treningowy i nie wykonam danego treningu (z najróżniejszych powodów – za dużo pracy, choroba, kontuzja) to nie będę go odrabiać następnego dnia! Takie odrabianie się mści – nagle okazuje się, że zamiast dwóch treningów przez 3 dni pod rząd mamy aż trzy. Efekt murowany – bunt organizmu, albo jakaś kontuzja.

 

Dlatego biorę głęboki oddech i cieszę się z niego. Takie oddychanie to też zadanie! Ci, którzy tak bardzo potrzebują planu do wykonania, mogę sobie wpisać, tam gdzie byłby dzień wolny – głębokie oddychanie min 90minut. O! Tym sposobem będziemy trenować odpoczywanie!

2 komentarze:

  1. Warto jednak sprawdzić, czy to wiecznie zmęczenie to nie kwestia choroby. Mi wyszły problemy hormonalne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak oczywiscie. O badaniach to ja pisze mniej wiecej raz na 3 miesiace...bo zawsze warto o tym przypominac. Powodzenia! Grunt, ze masz diagnoze, teraz mozna sie leczyc!

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa