21 stycznia 2015

Rozgrzewka, jest konieczna!

Moja rozgrzewka przed biegiem na Chomiczówce fot. T.


Nudna, opuszczana, traktowana bardzo pobieżnie – rozgrzewka. Jakoś inni sportowcy takiego z nią problemu jak biegacze nie mają.

Biegacze (mnie też się tak zdarzało) uważają, że zaczną wolniej biec na początku treningu to będą mieli rozgrzewkę.

Idą a raczej truchtają na taką łatwiznę, a to wcale nie jest rozgrzewka. Na pomoc idą nam zegarki z GPSem i telefony komórkowe. Wychodzi biegacz przed dom, a tu GPS mruga, że sygnału znaleźć nie może. To taki biegacz, co to już w myślach wrzuca zrzuty z Endomondo  na FB, zaczyna się rozgrzewać, bo żal mu zacząć bieg i „nie mieć liczonych kilometrów”. Gorzej, jak ktoś ma dobry sprzęt, GPS „łapie” od razu…

Rozgrzewka jest ważna przed treningiem a jeszcze ważniejsza przed zawodami. Pamiętam swój debiut maratoński, tak, tak robiłam rozgrzewkę, choć powody były dwa – trener kazał i było naprawdę zimno przed startem!

Na starcie biegu i na początku treningu powinno być nam ciepło, nie z powodu ciepłych ciuchów ale tego, że się rozgrzaliśmy!

Co można robić by się rozgrzać, wiadomo rodzaj rozgrzewki zmienia się w zależności od pogody – jak jest zimno to musi być bardziej dynamicznie.

Wreszcie trzeba pamiętać, że to nogi nas niosą a cała reszta ciała też pracuje. Dlatego rozgrzewamy szyję, ręce, tułów – WSZYSTKO biega!


Już 1 lutego kolejny trening KGB – będzie rozgrzewka, będzie fajnie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa