15 stycznia 2015

Pink Power - sprzęt treningowy na basen

Róż mój ulubiony fot. D.Szymborska


Różowy uzależnia. Mnie bardzo. Uwielbiam, szaleję i ogromnie się cieszę jak przybywa mi różowych gadżetów. Przecież sprzęt sportowy, treningowy to nie tylko narzędzia to również rzeczy, które mogą cieszyć. Mnie cieszą jak są różowe.

Na zdjęciu mój power pink zestaw basenowy. 

Od lewej – deska a bardziej deseczka do pływania, pod nią ósemka (nie znalazłam ani w sklepach ani w sieci całej różowej – pozostały paseczki). 

Czepek, gumka do włosów – przecież nie upnę włosów czymś w innym kolorze! 

Zegarek – wodoszczelny TIMEX (w innym kolorze ale taki sam model będzie można wygrać w czasie treningów KGB w nowym sezonie, czyli od lutego).

I hit rurka czołowa. Zamieniłam się – oddałam swoją czarną (mimo, że była lżejsza).





Trening ze sprzętem, który bardzo lubię sprawie mi więcej radości. 

To samo ćwiczenie z zezem na czarną rurkę jest mniej fajne niż gdy widzę różową. 

Nogi lepiej pracują jak przed sobą trzymam różową deseczkę. 

Trochę mi żal, że nie widzę siebie w różowym czepku ale i tak się cieszę, że go mam!

11 komentarzy:

  1. Rewelacyjny zestaw, szczególnie kolor!

    fitfunmamarun.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie:) kolor mój ulubiony :) mam prośbę o nie umieszczenie linków do blogów/stron/reklam. Takie komentarze kasuję, jak się powtarzają.

      Usuń
  2. Super zestawik. Oczywiście jak dla kobiety:) Widać, że się cieszysz tym co robisz i to jest najważniejsze:) Ile czasu na basen poświęcasz w tygodniu a ile na pozostałe dyscypliny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo zależy od tygodnia ale na basenie staram się być od 5 do 6 razy w tygodniu, biegam 3 razy (w tym wybieganie ok 20K), rower minimum 3 razy....tak jakoś to wychodzi:) a Ty? masz stałą rozpiskę czy dostosowujesz do czasu "wolnego"? :)

      Usuń
    2. Bardzo dużo czasu na pływaniu spędzasz jak na przygotowania do Tri :) Podzieliłem wszystko czasowo 2 h basen bieganie teraz 5 h i rower 4 h w tygodniu. O ile pływanie zwiększy się maksymalnie o jeszcze 2 h w szczycie przygotowań to rower chciałbym podciągnąć do 8 h. Jedynie się zastanawiam czy się nie przetrenuję :)

      Usuń
    3. To mój drugi TRI sezon i wiem, że jeszcze czeka mnie dużo pracy w wodzie....ale na szczęście to polubiłam :) i jeszcze pozostaje kwestia dystansu...ja do sprintów i 1/4 się przygotowuję. A Ty?

      Usuń
    4. No tak to prawda. Tutaj ze wszystkim dużo pracy jest. U mnie podobnie. W zeszłym roku robiłem sprint i 1/4. Teraz główny start na 1/2 a 2016 to już atak na pełnego - jeśli dożyję :)

      Usuń
  3. Super zestaw! ;) i mi by się z takim lepiej pływało

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo, to jest i mój ulubiony kolor. Tym bardziej, że moja twarz po treningu też przybiera taki kolor, więc jak mogę go nie kochać? ;)
    Nawet zegarek mam taki sam :) Z takimi gadżetami to może w końcu bym się przeprosiła z basenem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) tak, tak kolor na twarzy w tonacji sprzętu do pływania.....znam, znam....

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa