5 sierpnia 2013

Currywurst mit Pommes Frites >800kcal


Currywurst fot. D.Szymborska

Normalnie nie zjem parówki, odkąd się zatrułam nie jem frankfurterek natomiast ZAWSZE w Berlinie jem currywurst’a. I jakoś ani mnie brzuch nie boli ani nie czuje się po nim źle. Może to dlatego, że popijam to piwem? Nic to. Najzdrowsze to nie było. I uwaga, na zdjęciu jest porcja dla dwóch osób a nie to co sama zjadłam! W Internecie doczytałam, że porcja, podobnej wielkości jak ta to ponad 800kcal. Dobrze, że tutaj dzielone na dwa!

1 komentarz:

  1. Cholesterol się podnosi od samego patrzenia ;). Swoją drogą też parówek nie tykam, a dla pasztetu robię tylko jeden wyjątek (jeśli zrobi go moja Mama). A to wszystko od kiedy na studiach przerabiałam proces technologiczny produkcji parówek i pasztetu.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa