18 sierpnia 2013

Teneryfa biegania ciąg dalszy i spieczone plecy

Teneryfa o wschodzie słońca fot. D.Szymborska
Zdjęcia butów już były. Dalej biegam. Spiekło mi plecy na tym aqua aerobiku. Swoją drogą to była raptem godzina, i się smarowałam. Wygląda na to, że skórę mam przyzwyczajoną do słońca tylko w tych miejscach, które są odsłonięte gdy biegam. Tak, tak jestem gustownie opalona „w spodenki” i „w koszulkę’.

Bieganie dalej ciężkie ale cudowne. Biegaczy o świcie całkiem sporo. Część to lokalsi część to opaskowy – All inclusive’i. O tych drugich i chudnięciu na wakacjach będzie w poniedziałek.


A co do zdjęcia, to tutaj jest jeszcze piękniej niż fotka z komórki może pokazać. I aż ciężko jest tak po prostu biec….. Przyjaciółka swoim dzieciom w muzeach, sklepach z rzeczami tłukącymi mówi, że można „tylko oczkami”. Więc ja „tylko oczkami” zapamiętuję to wszystko.  Są miejsca stworzone do biegania i to jest jedno z nich. A dokładniej miejsce do biegania podbiegów nad oceanem….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa