16 sierpnia 2013

Vino blanco de Tenerife i grubi ludzie

Wino, palmy....uwielbiam fot. D.Szymborska
Zanim o winie - stołowym a dobrym, to o ludziach. 

Ostatnio więcej się pisze o ludziach otyłych. Jak na razie to mam wrażenie, że większość omawianych przypadków przyjechała do tego samego hotelu co ja, lub uwielbia czarny piasek. Jejku jacy ci ludzie są grubi! Jak niesmacznie wyglądają w kostiumach kąpielowych, a co dziwniejsze wciąż coś jedzą. Wygląda na to, że opaska na ręce to przepustka do ekstra kilogramów! Mam nadzieję, że jutro o bardziej biegowej porze spotkam innych...bo na razie to widzę, że nie dla sportu przyjeżdża tutaj wielu turystów!

Wracając do wina stołowego, lokalnego jak się dowiedziałam. Jest spokojne, proste i wietrzno górzyste czyli takie jak wyspa. 

1 komentarz:

  1. nazwa wina? bo wietrzno górzyste mnie zaintrygowało:-)
    pozdrawiam
    Jarosław Gibas
    http:///www.bigbiker.pl/index.php

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa