9 sierpnia 2013

Komu w drogę temu kanapka

Kanapka fot. D.Szymborska


Jak wsiadam do auta, pociągu, samolotu to głodnieję. Tak po prostu. Podróż oznacza wyciągnięcie kanapek, picia – jedzenie skraca czas. Komu w drogę temu kanapka.

Do Gdyni jest daleko…

5 komentarzy:

  1. mnie w samolotach kuszą zawsze te wszelkie ciabatty i inne kanapki, bo sama nigdy nie pamiętam żeby wziąć coś taniego do jedzenia, heh :D Za to w pociągu zwykle "zapachy" są takie że zwykle odbiera mi apetyt, tym bardziej że dużo podróznych od razu po wejściu do pociągu zaczyna coś przeżuwać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam słabość do samolotowego jedzenia, zjadam to "chicken-fish", rozpakowuje pudełeczka i się cieszę, co do pociągu to nie przepadam za tymi, którzy jedzą jajka albo kurczaka....w tym samym przedziale co ja...

      Usuń
  2. Pięknie wygląda twoja kanapka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie czas podróży skraca czytanie, albo spanie. Chyba należę do tego niewielkiego procenta, któremu podróż nie kojarzy się z jedzeniem.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa