25 sierpnia 2013

Mule, które uwielbiam – na zielono i czerwono

Mule na czerwono fot. D.Szymborska

Dla odmiany po niesmacznej kolacji rewelacyjny obiad. A co ważne, dopytałam kucharza jak zrobić i już w przyszłym tygodniu to samo co w hotelowej restauracji będzie na moim talerzu. 

O czym mowa? O mulach oczywiście. Uwielbiam owoce morza. Jedynie ostrygi mnie nie przekonują, no chyba, że z szampanem…..z dużą ilością szampana. Za to bardzo lubię ich muszle bo są naprawdę śliczne. 

A tutaj takie mulowe szaleństwo – wersja czerwona i wersja zielona. Pyszne proste jedzenie. I jak to bywa w nadmorskich miasteczkach prosto z morza a dokładniej oceanu.

Mule na zielono fot. D.Szymborska


1 komentarz:

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa