10 sierpnia 2013

Parkrun Gdynia – 3 miejsce kobiet

Po butach mnie poznacie fot. T.

Pada, zimno. Cudownie!!! Po tych upałach sama świeżość. Jedziemy na miejsce zbiórki Parkrun’u. Stoi kilka osób, pytam się czy na bieg. Mówią, że tak. To jeszcze mamy chwilę to idziemy na spacer. Wracam do grupki biegaczy i pytam się jak to działa z kodami kreskowymi. Zdziwienie. To nie ten bieg. Oni biegną do klifu, umówili się na facebook’u. Idę szukać dalej mojego biegu. Jest baner, są ludzie w kamizelkach – Parkrun! Uff. Czyli pobiegnę. Kilkadziesiąt ludzi. Pada. Punktualny start. Potem po betonie. Rewelacyjnie wymierzona pętelka – mój zegarek pokazywał 5.0 km. Dobiegłam jako trzecia kobieta, nie ścigałam się, cieszyłam się z biegania a wyścignęłam sporo facetów. To fajne! Do tego szpan nowych Reeboków! Takie kolorowe buty zobowiązują by biegać szybko bo tylko wtedy fajnie na nodze wyglądają…..

Start fot. T.


Obstawa biegu fot. T.

1 komentarz:

  1. Gratulacje! Fajna inicjatywa! niestety większość tego typu grupowych biegów jest w soboty rano, kiedy pracuję. Dlatego biegam w grupie dwuosobowej :)

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa