29 grudnia 2013

Kluski dla biegacza i 14K na ich spalenie

Kluski dla biegacza fot. D.Szymborska
Dziś z klubowym kolegą 14K po Lesie Kabackim. Bardzo przyjemnie plotkarsko, w tempie szybko konwersacyjnym czyli takim gdzie mądrze używa się słów – nie za dużo żeby się nie zasapać ale tyle by mówić pełnym zdaniem. 1100kcal spalonych. Dobre i to. 

A teraz o świetnych kluskach. Wszystko zrobione od początku do końca w naszej kuchni. No dobra kurczaka nie skubałam i makaron kupny bo „w rękach” farfalli nie umiem zrobić. Niby nic nowego, powtarzany wielokrotnie przepis ale wyszedł jakoś tak wyjątkowo pysznie! Domowe pesto czyli prażone orzeszki pinii, pietruszka, bazylia, czosnek, parmezan i oliwa. 

Tylko tyle i aż tyle. Do tego pomidorki suszone na słońcu, ale co ważne i smakowo je wyróżniające – takie malutkie, koktajlowe, słodkie. Kurczak wybiegany usmażony z ziołami toskańskimi. Wszystko posypane parmezanem i świeżymi pomidorkami koktajlowymi z dodatkową łyżką pesto, bo takie pyszne….


Było minęło…bo nawet największa porcja nie miała 1100 kcal! Zatem może czekoladkę zjem?

Domowe pesto fot. D.Szymborska

Pomidorki fot. D.Szymborska

Kurczak fot. D.Szymborska

2 komentarze:

  1. smaczności :) mnie teraz czekają dwa tygodnie azjatyckich ostrości! whoa! :D
    i bieganie po plaży, między turystami ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bieganie po plaży….oj zazdroszczę:) i popływać można! ja na razie cieszę się z tego że po lesie można biegać i jeździć:) dobre i to:)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa