5 grudnia 2013

Pierwszy śnieg czyli o bieganiu zimą

Zeszła zima w Pieninach fot. nieznajoma pani ze szlaku
Spadł i już prawie stopniał. Przynajmniej w Warszawie. Jednak co śnieg to śnieg. Czyli zaczęłam kolejne bieganie zimą.

Sieć pełna artykułów jak biegać zimą, porady itp. A przecież nie ma w tym wielkiej filozofii, ubieramy się cieplej, kupujemy nakładki na buty (kolce) i idziemy biegać jak zwykle.

Czytam też o spadku motywacji, bo zimno. Owszem nie przepadam za tym jak przemarznięta potrafię wracać z dłuższych wybiegań, jednak, żeby z tego robić problem?  Że ciemno. No ciemno. Mieszkam teraz tutaj, gdzie pół roku jest zimno i ciemno. Bywa. Teraz się nie wyprowadzam to po co mam narzekać?

A z motywacją? Albo się ją ma albo nie. Znam takich, którzy właśnie zimą zaczęli, jak to się ładnie nazywa „swoją przygodę z bieganiem”. I co? Da się! Do tego zaczynając zimą ma się tą cudowną perspektywę wiosny i lata – zmian na lepsze i w pogodzie i w naszej kondycji.

Wreszcie zima oznacza zimowe biegi górskie – uwielbiam! Mimo, że wykańczają, mimo, że zdarza mi się kaszleć tak, że wypluwam płuca. Nic to. Śnieg, błoto i pod górkę. I uśmiech proporcjonalnie duży do długości podbiegu!

To co, zima nie zima biegamy! A jeżeli ktoś ma wątpliwości to może to pomoże:

·      W Polsce zima trwa pół roku, zastanów się czy jesteś w stanie biegać tyle czasu po bieżni mechanicznej?
·      Jeżeli teraz jest ciężko, to znaczy, że potem będzie łatwiej!
·      Bieganie po głębokim śniegu to ćwiczenie siły biegowej.
·      Jeżeli jesteśmy w trakcie zrzucania zbędnego balastu to w zimowych ciuchach nie będzie widać ani boczków (bo pod kurtką) ani dodatkowych podbródków (bo pod buffem).

To do zobaczenia na trasie, tym bardziej, że zorganizowanych biegów będzie teraz całkiem sporo. Z tych, które lubię to już za tydzień startują Zimowe Biegi Górskie w Falenicy, co sobotę jest Parkrun, potem bieg dla WOŚP….

1 komentarz:

  1. A mnie dopadło zapalenie spojówek co wiąże się z tym, ze nici z biegania w soczewkach - w okularach jest straszna lipa, bo niewygodnie. Dopóki nie wyleczę oka przymusowa pauza i machanie hantlami w domu.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa