18 grudnia 2013

Triathlon Biblia Treningu - recenzja



J. zapytała się mnie czy to nie jest aby moja nowa religia. Uśmiechnęłam się. Trochę tak…

Wiadomo neofici są najgorsi. Obecnie jestem na etapie czytania wszystkiego co mi wpadnie w ręce a ma w tytule TRI. Znajomi znoszą gazetki.

Wnioski – na polskim rynku prasy brakuje solidnego magazynu, w jednym z pism o bieganiu jest część poświęcona TRI ale delikatnie mówiąc zarówno mała objętościowo jak i nie wzbudzająca zainteresowania treścią. W kolejce na czytnie czekają dwie gazetki z UK i jedna ES. Wszystkie przeglądnięte ale jeszcze starannie nie przeczytane. Na razie ze smutkiem zauważam, jak u nas zimno, jak krótki jest sezon i jak inne problemy z ciepłem mają Hiszpanie….

Książka Joe Friel’a to 373 stron o trzech sportach. To nie jest książka, którą przeczyta się na raz. Jest w niej tyle informacji, tabelek, wykresów. Dlatego nazwa wydaje się całkiem dobrze dobrana. Jak rozumiem po biblię powinno się sięgać często, koniecznie w momentach zwątpienia czy wątpliwości. Friel właśnie tak skonstruował tą książkę, w zależności od punktu na triathlonowej mapie do którego dobiegliśmy/dojechaliśmy czy dojechaliśmy możemy otworzyć książkę i doczytać.

Nie umiem na razie ocenić jak dobre są rady dotyczące roweru i pływania, jeżeli chodzi o bieganie to brzmią zdroworozsądkowo i sensownie. Uważam, że dla tych, którzy nie mają trenera, nie należą do klubu ta książka jest świetnym przewodnikiem. Jednocześnie, moim zdaniem kryje się w niej dużo pułapek. Zawodnikom, którzy liczą tyko na podręcznik, na książkową wiedzę brak spojrzenia z boku. Mogą nie zauważyć wielu rzeczy, związanych zarówno z przygotowaniami jak i samym startem w zawodach. Dla mnie biblia to rodzaj wskazówek, kompendium wiedzy. To co z nią zrobię zależy ode mnie.

Ciekawa jestem jak będzie po pierwszym starcie… na razie kolejna triathlonowa książka przeczytana a kolejna czeka…z przerwą na pisemka bo to jest za czym przepadam. Tak jak z biegowymi – to mi się nie nudzi. Zawsze pooglądam buty, a tutaj dochodzi piękny sprzęt rowerowy, fajne pianki…..

Triathlon Biblia Treningu, Joe Friel, Buk Rower, Warszawa 2012, wydanie drugie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa