2 grudnia 2013

Trailowe z płetwą (Reebok Outdoor Wild)

Moje przełajowe startówki fot. D.Szymborska
Serio. Nie zaczęłam pływać w górskich potokach. Pozostanę przy basenie. Mowa o butach, które są do biegów przełajowych, i mają specjalnie przedłużoną z tyłu podeszwę by lepiej się zbiegało.

Zacznę od koloru bo to jedna z najmniej ważnych rzeczy jeżeli chodzi o komfort stopy i biegu. Śliczny ciemno różowy z czarnym. Uroczo babskie ale nie cukierkowe, to lubię. Taki dziki różowy.

Nazwa – Reebok Outdoor Wild – bo są dzikie, mają drapieżny bieżnik. Jak już zaczęłam o podeszwie to warto wspomnieć o tym, że buty świetnie się trzymają terenu, mają malutkie plastikowe kolce. Natomiast błoto nie trzyma się podeszwy. Czyli to co ważne gdy biegamy w terenie – my mamy dobrą przyczepność a buty nie podnoszą do góry przyczepionego pół kilograma błota.

Stosunkowo krótkie sznurówki – dla mnie, z wąską stopą to idealne – nie boje się, że się potknę ale dla tych z szerszą stopą może to być problem.

Wzmocnienia podeszwy – biegałam po lesie, kamieniach, wydmach – nic sobie w stopę nie zrobiłam.

Lekkość buta – to takie przełajowe startówki. Leciutkie, z bardzo małą amortyzacją. Co ma swoje plusy i minusy. Jak to ze wszystkim bywa. Niska waga oznacza mało materiału, co powoduje, że but nie amortyzuje stopy, nie jest kapciem.

No i wreszcie tytułowa płetwa. Tak nazywa się przedłużenie podeszwy z tyłu buta. Te milimetry mają nam pomagać przy zbiegach. Nie umiem powiedzieć na ile pomagają, z pewnością dobrze się w nich zbiega! A o to chodzi. Czy to dzięki tym milimetrom plastiku czy całej konstrukcji butów, tego nie wiem.


Ciekawa jestem jak te buty spiszą się na śniegu. Na razie śmigałam w nich po Lesie Kabackim, Falenickich wydmach, robiłam zbiegi z Kopy Cwila (trawą oczywiście).

"Płetwa" fot. D.Szymborska

2 komentarze:

  1. tak kontrowersyjny tytuł, że już myślałam, że pływać w nich będziesz na zewnątrz ;<

    OdpowiedzUsuń
  2. Taką konstrukcję z przedłużoną piętą mają też Kalenji Kapteren 50, to te najtańsze za 89,99. Biegamy w nich na Falenicy i świetnie się sprawdzają. W górach (Tatry) równie dobrze dawały radę. Na zimniejszą i bardziej lodową porę zaopatrzyliśmy się w nakładki antypoślizgowe.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa