2 listopada 2013

Flow czyli bar dla turystów na Nowym Świecie

Cosmopolitan fot. D.Szymborska


Fajnie wyjść na drinka. Tak czasem. Wiedząc, że jest odpowiednio rozcieńczony. Na jednego. Flow na Nowym Świecie. Byliśmy jedyną po polsku mówiącą parą. Śmiesznie.  

To wybrałam Cosmopolitan. Fajnie tak siedzieć na dworze, przyglądać się turystom, słuchać wielu języków. Jeszcze na tyle ciepło, że można na dworze, w płaszczyku cieszyć się z wieczoru. 

Taką jesień to ja lubię.


2 komentarze:

  1. też lubię czasem usiąść na moim kochanym, wrocałwskim rynku i poobserwować ludzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście mam wrażenie, że na Nowym Świecie wszystkie bary są dla turystów. Zaś te głębiej poukrywane - jak Pawilony, pieszczotliwie przeze mnie i znajomych nazywane "pawulonki", bo można się tam ładnie znieczulić - dla studentów i pozostałych.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa