2 listopada 2013

Polskie smaki tylko trochę bardziej dietetycznie

Super talerz fot. D.Szymborska
Jak już zaspałam, pobiegałam to nie wiadomo kiedy zrobiło się późno. Dlatego zamiast śniadania brunch. A bardziej późne śniadanie bo składało się z polskich smaków. 

Były frankfurterki (w wersji z mięsem a nie nie wiadomo czym), które ugotowaliśmy na parze. Zapomniałam o liściu laurowym i ziarenkach ziela angielskiego. Na szczęście i tak było pysznie. Do tego pomidor malinowy, krojony w ćwiartki. 

Jajko od wybieganej kury ugotowane na twardo. I hit dnia – sałatka z groszku konserwowego z majonezem. Wszystko doprawione solą morską i świeżo mielonym pieprzem. Banalnie i pysznie. A jeszcze chleb z figami z serem żółtym i pleśniowym. 

Pycha śniadanie, obiad a może coś jeszcze bo nie przewiduje przed wieczorem żadnego jedzenia….

1 komentarz:

  1. Pomysł żeby do gotowanych na parze kiełbasek dorzucać liść i ziarenka wypożyczam. Powiedz mi jeszcze tylko, czy gotowałaś w parowarze, czy użyłaś specjalnego gara?

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa