20 listopada 2013

Domowe hot dogi - inaczej – zdrowiej

Domowy hot dog inaczej fot. D.Szymborska
Parówki to zło. Tak. Nie jem ich normalnie, ale jak się obiecało hot dogi to trzeba to było zrobić wyjątek. Dlatego takie z mięsem z kurczaka. Nawet nie tak rozpaczliwie niezdrowe. 100g to 219kcal, w tym 13.8g białka, 17.5g tłuszczu (bez komentarza), 1.6g węglowodanów.

Kolejne usprawnienie – nie cierpię hot dogów, takich gdzie parówka jest tylko w części a reszta to buła. Dlatego u mnie inaczej – głównie buła a parówka na środku.

Jakby tych usprawnień było mało to jeszcze ugotowałam parówki na parze, a do wody dodałam liść laurowy i ziele angielskie.

I co? Hot dog był całkiem smaczny! Czyli taki mały ukłon w stronę uzdrowienia tego co nie zdrowe!

A bym zapomniała bułka oczywiście podgrzana w piekarniku.


13 komentarzy:

  1. A gadanie, parówy to wcale nie zło, wystarczy się rozejrzeć za tymi prawdziwymi... no i reszta dobrej jakości komponentów i niczego sobie wcale odmawiać nie trzeba ;]

    Na czym polega uzdrowienie parówki za pomocą gotowania jej na parze, a nie we wodzie, się tylko zastanawiam ?_?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smakuje lepiej:) to po pierwsze, po drugie jak się gotuje parówki tak zwyczajnie to woda jest w miarę czysta a po gotowaniu na parze pływają w niej "różne różności" - co oznacza, że ich nie zjadam!

      Usuń
  2. PS hihi, Twój hot-dog przypomina mi trochę dżdżownicę z wielkim siodełkiem * no, musiałaaam* ;PP
    (to oczywiście żartobliwe, nie prześmiewcze, zaznaczam aby zaraz nie było...)

    OdpowiedzUsuń
  3. W parówce najważniejsze jest żeby była z mięsa a nie z MOMu. Drobiowe najczęściej właśnie z tego świństwa się składają. Można kupić parówkę, gdzie 80-90 procent składu to mięso z szynki wieprzowej. Wtedy bez przesady, raz na jakiś czas można sobie przyjąć taką paróweczkę jak się lubi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. według producenta 90% parówki to było mięso z kurczaka, reszta…no cóż gorczyco ulepszaczowo podobna….

      Usuń
  4. W parówce najważniejsze jest żeby była z mięsa a nie z MOMu. Drobiowe najczęściej właśnie z tego świństwa się składają. Można kupić parówkę, gdzie 80-90 procent składu to mięso z szynki wieprzowej. Wtedy bez przesady, raz na jakiś czas można sobie przyjąć taką paróweczkę jak się lubi :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. dobry pomysł na zdrowego hot toga ;) tak samo kebaba można jesc w naleśniku, też będzie zdrowa wersja hehe ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym umiała dobrą baraninę zrobić to czemu nie…:)

      Usuń
    2. I bez sosu, który winduje w niebiosa kaloryczność.

      Usuń
  6. ech a ja hotdogi lubię i tego też bym szarpała, jak nie przymierzając Reksio boczek :)
    co prawda nigdzie poza domem ich nie jadam, mój partner się specjalizuje w hotdogach, ale dobry hd nie jest zły :) powyższa wersja bardzo mi podchodzi, do wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie:) raz na jakiś czas, a nie codziennie! damy radę:)

      Usuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa