5 listopada 2013

Herbata zamiast grzańca

Rozgrzewająca herbata fot. D.Szymborska

Prawie takie same przyprawy, a zamiast czerwonego wina zwykła herbata. Do tego łyżka miodu i mam w szklance pyszny rozgrzewający napój. Ten był bez imbiru, bo nie miałam go w lodówce, ale trzeba będzie zrobić zapas bo…jesień=imbir!


Smacznego biegowego a o pieczonej dyni to będzie jutro….

5 komentarzy:

  1. napiłabym się takiej rozgrzewającej herbatki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już chcę kolejną ale wygląda na to, że mi się herbata skończyła…to co gorąca czekolada?! TAK!!!

      Usuń
  2. Imbir jest best ever jako profilaktyka antyprzeziębieniowa. Dla mnie lepszy od czosnku, którego z całego swego jestestwa nie znoszę, pod jakąkolwiek postacią.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa