22 marca 2014

Brazylijskie pośladki – niekoniecznie

Brak brazylijskich pośladków...fot. T.

Nie rozumiem tej mody. Chodzi o to żeby mieć wystający tyłek?! Taki, że jak się stanie przy lustrze to można by postawić na nim małe piwo, jak na półeczce…

Czytam w Internecie o specjalnych ćwiczeniach, oglądam je – obciążające kolana, wymagające. Wszystko po to by tyłek „wystawał” bardziej.  Po co? 

Mam 9 do 11 treningów w tygodniu, owszem nie trenuję fitnessu tylko bieganie, pływanie i rower jednak daje mi to poczucie tego, że wykonuję ćwiczenia na wszystkie partie mięśni….wygląda na to, że zmierzam w niemodnym kierunku, moje pośladki do "brazylijskich" nie są podobne… Inna sprawa, że nie wiem jak bym je do pianki zapakowała. To co może niektórym podobać się na zdjęciach, w praktyce treningowej, nie sądzę, żeby było wygodne. Ba wydaje mi się, że np. siedząc na kolarzówce z „brazylijskimi pośladkami” sylwetka rowerzystki byłaby co najmniej dziwna, żeby nie powiedzieć śmieszna.

Może warto się zastanowić co warto ćwiczyć a co jest modą nie potrzebną zdrowemu organizmowi…


To co widzimy się jutro na treningu biegowym KGB. Będziemy podzieleni na dwie grupy jedna pobiegnie w stałym tempie 90 minut, druga grupa te same 90 minut pokona naprzemiennym marszem i biegiem – będzie to wprowadzenie do metody Galloway’a, która nawet początkującym biegaczom pozwoli ukończyć przyszłotygodniowy półmaraton!

5 komentarzy:

  1. zamiast brazylijskich pośladków lepiej wzmacniać pasmo biodrowo-piszczelowe i sam mięsień pośladkowy:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Obawiam się, że panie mające wątpliwy zaszczyt posiadania takich pośladków nie dorobiły się ich dzięki ćwiczeniom. Jest na to o wiele szybsza, choć droższa, bolesna i ryzykowna metoda - silikonowe implanty. Szał na takie operacje jest w krajach Ameryki Południowej już od kilku lat niesamowity. Cóż - co kraj to obyczaj i nieco inny kanon piękna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Człowiek ma prawo decydować o tym, jak chce wyglądać. Wolna wola - i jeśli komuś marzy się sześciopak na brzuchu lub brazylijski tyłek to nie znaczy, ze ma nie po kolei w głowie. Wystarczy to osiągnąć bez 'wspomagaczy'.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa