21 marca 2014

Helix BlueSeventy – przysiadła na kanapie

Moja pianka fot. D.Szymborska

Teraz tylko panią Helix trzeba zaprosić do wody. Na razie siedzi u mnie na kanapie. Jest piękna, mądrze zbudowana, i ze smutkiem muszę przyznać – milcząca.

Tak, tak w końcu mam swoją wymarzoną piankę, w której po pierwsze mogę oddychać, po drugie mogę pływać!

Postaram się w weekend w niej popływać, na razie w basenie bo jeszcze zimno jest. Nie mogę się doczekać. Co innego testy a co innego już pływanie w swojej.

W Internecie doczytałam, że moja pianka ma profil wypornościowy 5-5-4 co ma mi pomóc w pracy nóg, a wynieść na powierzchnię klatkę piersiową.  Dlatego na basenie dużo ćwiczę, bo moje nogi mają być blisko powierzchni, pianka ich nie wyniesie ale też nie będzie mnie spowalniać! 

Dla mnie najważniejsza była budowa tak zwanego panelu na klatce piersiowej – zapewnia wyporność ale też pozwala oddychać osobie, która zwykła nosić staniki o miseczkach nie na pierwszą literę alfabetu.

Neopren Yamamoto Aerodome ma mi ułatwiać pływanie i zaoszczędzenie energii. A jakby tego było mało to neopren Yamamoto 39 4 mm wklejony w nogi mojej pianki ma bardzo dużą elastyczność, i specjalne pęcherzyki powietrza.

Producent chwali się tym, że pianka ma dużą wyporność w okalicach piersi ale też umożliwia łatwe oddychanie, dlatego wklejono tam panel 1.5mm który umożliwia nie tylko swobodne machanie rękami ale też przydaje się przy braniu głębokiego oddechu. 

Jest też coś dla gadżeciarzy – pomarańczowe wykończenie środka pianki – doinformowany triathlonista nie tylko od razu wyceni piankę ale też będzie wiedział, że kolor pomarańczowy oznacza elastyczność. Słowem szpan dla doinformowanych!

Mało? To proszę doczytuję, że moja pianka ma „wielokierunkową rozciāgliwość”.

Na koniec odwrotny zamek – czyli odpinanie od góry – podobno, dzięki temu nikt nie rozepnie mi pianki w czasie zawodów, inna sprawa, czy ja się  z pianki uwolnię w strefie zmian? Doczytuję – tak, wszystko powinno zadziałać dzięki „ogoniastemu” zapięciu.

Wygląda na to, że o tej piance to się pisze i pisze, bo jeszcze mam specjalne zkończenia rękawów, a przedramiona są wykonane z NeroTX co pozwoli mi czuć wodę. I mój łokieć będzie się dobrze układał, tutaj producent nie pisze o jednym warunku dobrego układu łokcia – trzeba go mieć bez pianki!

A jak już wypłynę czyli po Darwinowsku dokona się ewolucja – wyjdę z wody to pognam bo moja pianka ma specjalne panele (2mm Knee Flex). A ja już znajdę swoje stanowisko to się super szybko pozbędę pianki bo ma specjalne szwy i A-FLEX czyli takie wykończenie.

Podobno też mogę piankę skrócić czy podciąć nogawki, na testach wszystko było OK więc wygląda na to, że skracać nie trzeba będzie.

Uff to wszystko co wiem na dzień dzisiejszy o mojej piance. Teraz pozostaje ją tylko rozpływać i nic tylko startować w zawodach!!! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

On Egin znaczy smacznego Topa na zdrowie! A TRI to triathlon! Czyli o tym wszystkim jest ten blog!
Dziekuję bardzo za komentarz.

zapraszam również na facebook:) https://www.facebook.com/oneginetatopa